fot. PAP/Paweł Supernak

Lekarze ze szpitala Św. Rodziny bez zarzutów

Nie ma podstaw do postawienia zarzutu popełnienia przewinienia zawodowego lekarzom uczestniczącym w leczeniu pacjentki, której w warszawskim szpitalu im. Św. Rodziny odmówiono przeprowadzenia tzw. aborcji.

Naczelny Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej Naczelnej Izby Lekarskiej umorzył postępowanie wyjaśniające w tej sprawie.

W ubiegłym roku dyrektor szpitala im. Św. Rodziny prof. Bogdan Chazan – powołując się na klauzulę sumienia – odmówił zabicia nienarodzonego dziecka. Za to prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz odwołała prof. Chazana ze stanowiska dyrektora placówki.

Mariusz Dzierżawski założyciel Fundacji Pro Prawo do Życia podkreśla, że za nagonką medialną i polityczną wobec lekarza stoją lobbyści aborcyjni. Dziś – jak dodaje – jest czas, aby politycy posypali głowy popiołem.

– Pani GronkiewiczWaltz odegrała w tej nagonce rolę egzekutora. Jak teraz widzimy, bez żadnych podstaw prawnych zwolniła prof. Chazana z pracy. Mija prawie rok od tej sprawy. Bardzo się cieszę, że – w prawdzie dopiero po roku – prokuratura przyznaje, że nie ma żadnych podstaw do tego, żeby stawiać profesorowi zarzuty oraz, że Naczelny Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej stwierdza, że nie ma żadnych podstaw. Teraz jest czas na to, żeby wnioski wyciągnęli z tego politycy, którzy zajęli się ochoczo prześladowaniem profesora – podkreślił Mariusz Dzierżawski.

Postanowienie nie jest prawomocne. Strony postępowania mają możliwość złożenia zażalenia na postanowienie rzecznika do Naczelnego Sądu Lekarskiego. Ten może utrzymać decyzję lub ją uchylić i przekazać sprawę do dalszego prowadzenia.

RIRM

drukuj