fot. PAP/Maciej Kulczyński

Ks. prof. W. Cisło: Kiedy w 2015 roku ludzie uciekali kanałem libijskim, to setki ludzi tonęło w morzu, a ok. 90 proc. kobiet było co najmniej raz zgwałconych lub sprzedawanych do niewoli

Ks. prof. Waldemar Cisło podkreśla, że pomoc udzielana cudzoziemcom będącym w trudnej sytuacji musi być pomocą mądrą i odpowiedzialną. Dyrektor polskiej sekcji Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie mówi o tym w kontekście obecnej sytuacji na granicy polsko-białoruskiej i niesłabnącej presji migracyjnej w pasie przygranicznym.

Tylko 1 listopada br. strażnicy graniczni zanotowali 470 prób nielegalnego przekroczenia granicy. Od sierpnia 2021 roku zanotowano ich natomiast ponad 28,5 tys. W obecnej sytuacji nie pomagają oskarżenia kierowane pod adresem rządu, służb czy wreszcie Polaków jako ogółu, że nic nie robią dla cierpiących ludzi. Taką narrację prowadzi m.in. „Gazeta Wyborcza”.

Ks. prof. Waldemar Cisło podkreśla tymczasem, że wielką nieuczciwością jest mówić Polakom, że nic nie robią w reakcji na cierpienie. Jak wskazuje, nieodpowiedzialne zachowanie w tej kwestii może doprowadzić do otwarcia nowego kanału migracyjnego.

– Ci ludzie, przez swoje nieodpowiedzialne zachowanie doprowadzą do tego, że będzie otwarty nowy kanał. Ciekawe kto weźmie wtedy za to odpowiedzialność. Kiedy w 2015 roku ludzie uciekali kanałem libijskim, to setki ludzi tonęło w morzu, a ok. 90 proc. kobiet było co najmniej raz zgwałconych lub sprzedawanych do niewoli. Ponadto mordowano tych ludzi i sprzedawano organy – kto w takiej właśnie sytuacji weźmie odpowiedzialność za tych ludzi? Jest to nieodpowiedzialne zachowanie. My od lat pomagamy na miejscu, nie tym, którzy płacą 9 tys. dolarów za bilet, a później są używani jako narzędzie. Pomagamy tam na miejscu, gdzie ktoś nie ma 10 dolarów, by utrzymać swoją rodzinę. Wielką nieuczciwością jest mówienie Polakom, że nikt nie pomaga. Prężnie działają tam organizacje świeckie i kościelne, jak np. Pomoc Kościołowi w Potrzebie – mówi dyrektor polskiej sekcji Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

Ks. prof. Waldemar Cisło dodaje, że dziś w reakcji na wrogie działania Białorusi, nieodpowiedzialne jest też podważanie zaufania do polskich żołnierzy i służb, którzy chronią granicy i udzielają pomocy osobom nielegalne ją przekraczającym. Służby podjęły współpracę z Caritas. Pomagają też miejscowe parafie.

 

RIRM

drukuj