Ks. prof. P. Bortkiewicz o nieposłuszeństwie Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X: Obecna sytuacja ukazuje pewien stan podziału, który może doprowadzić – prędzej czy później – do realnej schizmy

To jest sytuacja, która po prostu powoduje rozłam w Kościele. Nawet jeżeli nie dojdzie do niego w sposób formalny, o co powinniśmy się modlić i do czego powinniśmy zmierzać, to jednak obecna sytuacja ukazuje pewien realny stan podziału, który niestety się pogłębia i który może doprowadzić – prędzej czy później – do realnej schizmy – mówił ks. prof. Paweł Bortkiewicz, teolog, etyk, wykładowca akademicki, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja, odnosząc się do sporu na linii Stolica Apostolska-Bractwo Kapłańskie Świętego Piusa X.

Stolica Apostolska nie wyraża zgody na święcenia biskupie, których chce udzielić Bractwo Kapłańskie Świętego Piusa X. Bractwo, założone przez arcybiskupa Marcela Lefebvre’a, pomimo apeli Papieża zapowiedziało, że zamierza podtrzymać plan wyświęcenia w lipcu br. nowych biskupów bez mandatu papieskiego [czytaj więcej].

Sytuacja jest przede wszystkim bardzo dramatyczna, jest bardzo bolesna dla każdego chrześcijanina, każdego katolika. To jest sytuacja, która powoduje rozłam w Kościele, nawet jeżeli nie dojdzie do niego w sposób formalny, o co powinniśmy się modlić i do czego powinniśmy zmierzać, to jednak obecna sytuacja ukazuje pewien realny stan podziału, który niestety się pogłębia i który może doprowadzić – prędzej czy później – do realnej schizmy. To jest sytuacja o tyle bardziej bolesna, że jednym z głównych przedmiotów sporu jest kwestia liturgii Mszy świętej, a więc sprawa, która dotyczy sakramentu jedności Najświętszej Ofiary Chrystusa, która ma być sakramentem i źródłem jedności całego Kościoła – zaznaczył ks. prof. Paweł Bortkiewicz.

Dodał, że Stolica Apostolska podjęła dialog, jednak po drugiej stronie jest determinacja do zrealizowania wcześniejszych planów. W ramach wymiany zdań Bractwo opublikowało wyznanie Prawd Wiary.

– Przyznam się, że mam poważny problem z uznaniem tej deklaracji Prawd Wiary czy tego wyznania Prawd Wiary, która pojawiła się w ostatnich godzinach ze strony Bractwa jako formę dialogu, bo to jest jak gdyby pokazanie własnego katalogu, własnego Credo, własnego wyznania wiary, co już właściwie sugeruje, że mamy do czynienia z dwoma wyznaniami wiary. Mamy do czynienia nie z pochyleniem się nad Credo nicejskim czy konstantynopolitańskim (Credo, którym posługujemy się czy to w modlitwie „katechizmowej”, pacierzowej, czy w wyznaniu wiary prezentowanym w czasie liturgii Mszy Świętej), ale mamy tutaj zaprezentowanie własnego wyznanie wiary. Ono zresztą nie odbiega istotowo od tego wyznania wiary, które istnieje w Kościele katolickim i to znowu stanowi kolejny problem. Bo skoro deklarujemy rzekomo wspólne treści wyznania wiary, to w czym się różnimy? I okazuje się, że różnimy się w pewnych interpretacjach, różnimy się też w pewnym sposobie nazywania tych poszczególnych tematów – wyjaśnił ks. profesor.

Z jednej strony jest deklaracja, że uznajemy prymat Papieża, ale z drugiej strony nie podporządkowujemy się jego prośbie, a w niektórych swoich odłamach też wprost twierdzimy, że od czasu Piusa XII Stolica Piotrowa jest nieobsadzona. W tej sytuacji trudno mówić rzeczywiście o realnym dialogu i możliwości pełnego porozumienia – dodał.

Jak przypomniał gość Radia Maryja, spór ten sięga czasów Soboru Watykańskiego i dziejów Kościoła po Soborze.

Tutaj toczy się spór między zwolennikami starego rytu, którzy nie chcą uznać nowego, uważając go za zbezczeszczenie Mszy św., za protestantyzację Eucharystii. Tu pojawia się szereg innych podobnych zarzutów. Sprawa druga, o której trzeba tutaj wspomnieć, to jest problem ekumenizmu, który jest także przedmiotem ogromnego sporu. Zwolennicy Bractwa bardzo mocno krytykują ekumenizm soborowy, twierdząc, że podważa on prawdę o jedynym Zbawicielu, jakim jest Jezus Chrystus, o drodze zbawienia, którą mamy w Kościele dzięki Jezusowi Chrystusowi, Odkupicielowi Człowieka. Oczywiście warto tutaj przypomnieć, że Kościół nigdy nie odrzucił, nie zakwestionował tej prawdy o Chrystusie jako Zbawicielu Człowieka.  Było to przypomniane już w pierwszej programowej encyklice Jana Pawła II za czasów jego pontyfikatu. Kardynał Ratzinger wydał bardzo czytelną instrukcję Dominus Iesus, która jednoznacznie przypominała, że Jezus Chrystus jest Zbawicielem, jedynym Zbawicielem Świata, jedynym Odkupicielem Człowieka, co nie zmienia faktu, że drogą ewangelizacji, drogą pozyskania ludzi niewierzących czy innych religii powinna być droga właśnie dialogu ekumenicznego, a nie droga przecież jakiejś konkwisty czy podboju – wskazał ks. prof. Paweł Bortkiewicz.

Etyk zwrócił uwagę, że problemy w rozumieniu się obu stron sporu wychodzą nie na poziomie doktryny, ale na poziomie praktyki.

Problem rozpoczyna się tam, gdzie w grę wchodzi praktyka. Z jednej strony są to działania postsoborowe. Mimo że Sobór chociażby w Konstytucji o Liturgii Świętej wyraźnie zaznaczył, że tylko Stolicy Apostolskiej przysługują jakiekolwiek zmiany w liturgii, wiemy, że dzisiaj te zmiany w liturgii są dziełem poszczególnych księży, którzy uważają siebie za równych albo nawet bardziej ważnych niż Papież na Stolicy Piotrowej. To są dzieła też biskupów, kardynałów. To są niewątpliwie dzieła ludzi Kościoła i one są oczywiście wypaczeniem. One nie są normą wynikającą z Soboru, ale one są wypaczeniem ducha soborowego i litery Soboru. One są po prostu wypaczeniem wynikającym z grzechu ludzkiego i z nieposłuszeństwa Kościołowi. To jest na pewno bardzo boląca sprawa. Z drugiej strony podobnie też w ruchu ekumenicznym dostrzegamy pewne zjawiska patologiczne, które powinny być eliminowane, ale to nie znaczy, że wezwanie Chrystusa, abyśmy dążyli do tego, byśmy byli jedno, przestaje nas obowiązywać. Droga do jedności jest drogą dialogu, miłości, wspólnego czynienia dobra, a nie obrzucania się inwektywami czy przekonywania na siłę. Dlatego myślę, że tutaj należałoby podjąć bardzo wyraźne rozróżnienie między doktryną a praktyką. Niestety to, że ten rozdźwięk istnieje, jest dramatem nas współczesnych katolików, ale warto tutaj zwrócić uwagę na to, że drogą powrotu do normalności, do normalnych stosunków jest droga posłuszeństwa Kościołowi. To jest jedyna droga, jaka może nas ocalić i do tej drogi obie strony bym bardzo serdecznie zachęcał – podkreślił kapłan.

Całą rozmowę z ks. prof. Pawłem Bortkiewiczem można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj