fot. arch

Ks. Dariusz Oko atakowany przez Kozłowską-Rajewicz

Pełnomocnik rządu ds. równego traktowania, Agnieszka Kozłowska-Rajewicz żąda przeprosin za krytykę ideologii gender. Na rządowej stronie internetowej powołała się na art. 33 Konstytucji RP.

Artykuł ten mówi o równości kobiety i mężczyzny wobec prawa w życiu społecznym, politycznym i gospodarczym. „W tym kontekście zmienia się znaczenie słowa <<równość>>, ten artykuł nie mówi o ideologii gender” – akcentują konstytucjonaliści.

Agnieszka Kozłowska–Rajewicz wezwała ks. prof. dr hab. Dariusza Oko z Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II, aby przeprosił homoseksualistów, badaczy gender, socjologów i kulturoznawców za słowa, które powiedział w jednym z programów publicystycznych. Ksiądz profesor ostro skrytykował generalizowanie w mediach zjawiska pedofilii w Kościele, a także wprowadzanie ideologii gender do szkół jako planowej destrukcji i demoralizacji najmłodszych.

Kapłan apelował też o zachowanie pewnych proporcji. Powoływał się przy tym na amerykańskie i niemieckie dane, z których wynika, że rewiry pedofilskie to przede wszystkim homoseksualiści.

Ks. prof. Paweł Bortkiewicz, bioetyk, mówi, że przedstawiciel rządu nie powinna głosić twierdzeń o oddzieleniu danego czynu człowieka od kontekstu kulturowego. To celowe zmienianie faktów o tej ideologii, a warto przypomnieć, że istnieją drastyczne badania i eksperymenty mówiące o powiązaniu homoseksualizmu i pedofilii.

– Pani minister zwraca uwagę na to, że odpowiedzialność za te czyny pedofilii ponoszą konkretne osoby i nie można obarczać nimi żadnego kontekstu kulturowego, w tym zwłaszcza kontekstu kulturowego w postaci gender. Gdyby przyjąć taką tezę pani minister, to wtedy nie moglibyśmy w ogóle oceniać np. komunizmu, czy faszyzmu, bo trzeba by było oceniać wyłącznie ludzi, którzy działali w tych systemach. Tymczasem wiemy, że przenikanie się pewnych ideologii i ludzkich czynów jest bardzo konkretne, więc to jest po prostu absurdalne uwalnianie ludzkich czynów od odpowiedzialności wypływającej także z przenikania się pewnych ideologii i ich wpływu – zauważa ksiądz profesor.

Co więcej ksiądz profesor zwraca uwagę, że dziś wszelka krytyka gender i mowa o skutkach tej ideologii dla społeczeństwa spotyka się ze sprzeciwem. W liberalnych mediach natomiast obserwujemy kampanię promocyjną tego zjawiska – stwierdza.

– Fakt, że w ogóle wszelka krytyka ideologii gender, czy ideologii homoseksualnej spotyka się dzisiaj z tak ostrymi reakcjami – w postaci wypowiedzi rządowych, czy w postaci wypowiedzi medialnych, wypowiedzi politycznych – rzeczywiście zasługuje na uwagę   i należy po prostu patrzyć na tę ideologię tak jak ją oceniamy, tzn. jako na ideologię o charakterze rzeczywiście totalitarnym, o charakterze, który dzisiaj w sposób bardzo brutalny depcze podstawowe prawdy o człowieku. Takiej ideologii należy się po prostu sprzeciwiać w imię chociażby obrony racjonalności i obrony podmiotowości – podkreśla ks. prof. Paweł Bortkiewicz.

RIRM 

drukuj