fot. PAP/Tomasz Gzell

Ks. bp W. Osial: Kościół nigdy nie był przeciwko trosce o zdrowie. Projekt edukacji zdrowotnej narusza jednak nadrzędną wartość małżeństwa i rodziny

Kościół nie jest i nigdy nie był przeciwko wychowywaniu do troski o zdrowie własne czy zdrowie innych. Nie jesteśmy przeciwko edukacji zdrowotnej, tylko przeciwko projektowi z proponowanymi treściami. Zostaje tam naruszona nadrzędna wartość małżeństwa i rodziny, którą gwarantuje Konstytucja RP. Seksualność jest wartością pozytywną, ale nie zgadzamy się, że jest ukazywana jako indywidualistyczny aspekt nauki o zdrowiu. To coś więcej. W projekcie brak jest ukazania piękna rodziny. To potrzebne, bo rodzina to największy skarb, jaki człowiek ma na ziemi – zaznaczył ks. bp Wojciech Osial, przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski.

W czwartek w Sekretariacie Generalnym Konferencji Episkopatu Polski w Warszawie odbyła się konferencja prasowa na temat propozycji podstawy programowej przedmiotu edukacja zdrowotna. W trakcie wydarzenia głos zabrali m.in. ks. bp Wojciech Osial, przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego KEP, a także dr Zbigniew Barciński, prezes Stowarzyszenia Pedagogów NATAN.

– Kościół nie jest i nigdy nie był przeciwko wychowywaniu do troski o zdrowie własne czy zdrowie innych. Od zawsze głosi, że trzeba dbać o zdrowie, gdyż wierzymy, że życie jest darem Pana Boga, a ciało jest świątynią Ducha Świętego (…). W projektach podstaw jest wiele treści dobrych, takich jak troska o zdrowie fizyczne i higienę psychiczną, walka z uzależnieniami, profilaktyka. Jednocześnie w proponowanych treściach są rzeczy, z którymi się nie zgadzamy (…). Zostaje tam naruszona nadrzędna wartość małżeństwa i rodziny. Ona jest zagwarantowana przez Konstytucję RP (…). Nie jesteśmy przeciwko edukacji zdrowotnej, tylko przeciwko edukacji zdrowotnej w proponowanych treściach, widząc jednocześnie rzeczy dobre – zaznaczył ks. bp Wojciech Osial.

Ordynariusz diecezji łowickiej zwrócił uwagę na to, że edukacja zdrowotna w proponowanej formule „podważa całą wizję wychowania opartą na prymacie małżeństwa jako związku mężczyzny i kobiety oraz na prymacie rodziny jako wspólnoty matki, ojca i dzieci”.

– Seksualność jest wartością pozytywną, ale musi być wkomponowana w całą wizję małżeństwa i rodziny (…). Nie zgadzamy się z tym, że seksualność jest ukazywana jako indywidualistyczny aspekt nauki o zdrowiu. Musi być ukierunkowanie prorodzinne. Nie możemy traktować seksualności jako obszaru patrzenia medycznego, indywidualistycznego. To coś więcej (…). Brakuje nam tego (w projekcie – red.), że nie ukazujemy piękna rodziny. To potrzebne, bo rodzina to największy skarb, jaki człowiek ma na ziemi – wskazał przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego KEP.

Dr Zbigniew Barciński w swoim wystąpieniu pogłębił temat genderowego wymiaru projektu edukacji zdrowotnej. Prezes Stowarzyszenia Pedagogów NATAN odniósł się m.in. do zapisanego w dokumencie pojęcia różnorodności.

– W zapisie ustawy nie jest doprecyzowane, o jaką różnorodność chodzi. Takie doprecyzowanie znajdujemy w szkoleniu pt. „Różnorodność płciowa w szkole. Obowiązki i możliwości wsparcia uczniów”. Ono było przeprowadzone jesienią 2025 roku (…). Podjęto na nim problem, jaki może wystąpić u uczniów – problem braku akceptacji własnej płci, własnego ciała; problem cierpienia związanego z odrzuceniem własnego ciała. Jako jedyne i bezalternatywne rozwiązanie wskazano tranzycję. Mówiono o tranzycji medycznej, społecznej i prawnej. Zalecono nauczycielom edukacji zdrowotnej tranzycję społeczną uczniów w szkole, m.in. zwracanie się do uczniów imieniem płci przeciwnej, jeśli uczeń sobie tego zażyczy – powiedział dr Zbigniew Barciński.

Według treści przekazywanych na szkoleniu placówki oświaty powinny udostępniać toalety damskie chłopcom, którzy identyfikują się i określają się jako dziewczyny, a także odwrotnie – toalety męskie dziewczynom, które określają się jako chłopcy. Polecono również pomijanie rodziców czy tranzycję medyczną.

– Zalecono także, aby pomijać i marginalizować rodziców tak, aby nie wiedzieli o tranzycji społecznej swoich dzieci w szkole albo wiedzieli o tym jak najmniej. Rodziców sprzeciwiających się tranzycji swojego dziecka określono jako transfobicznych (…). Wskazywano też jako właściwe takie działania, jak przyjmowanie blokerów dojrzewania i hormonów płci przeciwnej oraz operacje chirurgiczne, np. amputację piersi u dziewcząt – wymieniał.

Prezes Stowarzyszenia Pedagogów NATAN zaznaczył, że „obowiązkowa edukacja zdrowotna będzie prowadziła do wielu osobistych dramatów. Utrudni młodym ludziom założenie w przyszłości trwałej i szczęśliwej rodziny, a tym uczniom, którzy ulegną iluzjom genderowej koncepcji płci i będą szukać rozwiązania swoich problemów w tranzycji, przyniesie dewastację zdrowia”.

– Edukacja zdrowotna w obecnej postaci jest antyzdrowotna. Obowiązkowy przedmiot przez swą antyrodzinność uderzy w życie społeczne na wielu poziomach, m.in. spotęguje kryzys demograficzny. (…) To próba ustawienia rodziców i szkoły po przeciwnych szkołach barykady. Obecna edukacja zdrowotna łamie Konstytucję RP. (…) To próba siłowego narzucenia dzieciom i rodzicom idei antyrodzinnych i genderowych – zauważył.

Pełną wypowiedź ks. bp. Wojciecha Osiala można znaleźć [w tym miejscu]. Natomiast głos dr. Zbigniewa Barcińskiego dostępny jest do odsłuchania [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj