fot. Monika Tomaszek

Ks. bp Sz. Stułkowski podczas uroczystości 8. rocznicy konsekracji toruńskiego sanktuarium: Jesteśmy równi w godności na mocy zanurzenia w śmierć zbawczą Jezusa w Chrzcie świętym. Ale jesteśmy też równi w działaniu na rzecz budowania Królestwa Bożego

Jesteśmy równi w godności. Wszyscy: i my biskupi, i księża, i siostry zakonne, osoby konsekrowane i wierni świeccy. Kościół mówi nam, że jesteśmy równi w godności na mocy zanurzenia w śmierć zbawczą Jezusa w Chrzcie świętym. Ale jesteśmy też równi w działaniu na rzecz budowania Królestwa Bożego. (…) Wszyscy mamy to zadanie. Wszyscy jesteśmy wezwani, żeby budować Kościół, który swoim promieniowaniem ma przemieniać świat. Mamy być przykładem tego, że sami otworzyliśmy drzwi na oścież Chrystusowi i tak przemieniać świat – mówił w homilii podczas Mszy św. w 8. rocznicę konsekracji Sanktuarium NMP i św. Jana Pawła II Toruniu ks. bp Szymon Stułkowski, ordynariusz diecezji płockiej.

18 maja br., w 8. rocznicę konsekracji toruńskiego sanktuarium, przeżywamy również 104. rocznicę urodzin św. Jana Pawła II.

Chcemy żyć nauczaniem Papieża Polaka, uczyć się od niego miłości do Pana Boga i ludzi – podkreślał w homilii ks. bp Szymon Stułkowski.

– Dziękując za stworzenie św. Jana Pawła II, dziękujemy za to, że rodzice zdecydowali, żeby włączyć go w dzieło zbawienia, odkupienia. 33 dni później, 20 czerwca, został ochrzczony w kościele w Wadowicach. Przypomniał nam to tak pięknie, gdy klękał przy tej chrzcielnicy i modlił się, dziękując za dar zbawienia, za zanurzenie w zbawczej śmieci Jezusa – wskazał duchowny.

Nawiązując do procesu powstawania Sanktuarium Najświętszej Maryi Panny i św. Jana Pawła II w Toruniu ordynariusz diecezji płockiej zaznaczył, że aby powstała świątynia, musi zrodzić się pomysł, idea i potrzeba jej powstania.

– Wiemy, komu zawdzięczamy ten pomysł, tę ideę, to pragnienie, tę potrzebę. Przede wszystkim Panu Bogu, ale posłużył się ojcem dyrektorem, żeby to pragnienie zrealizować. Również tysiącami ludzi – tymi, którzy są tu obecni, tymi, którzy może nie doczekali budowy tej świątyni, z naszej Ojczyzny i z całego świata, którzy przyczynili się do tego, że ta piękna świątynia powstała, narodziła się, wtedy, kiedy był odbiór budowlany tej świątyni, ale potem przyszedł czas jakby na chrzest świątyni. To jest wydarzenie sprzed ośmiu lat – poświęcenie świątyni. Liturgia bardzo podobna do chrztu, bo też jest woda, którą skrapla się zebranych na liturgii, skrapia się ściany świątyni, też jest olej krzyżma – tak jak przy chrzcie, którym namaszcza się ten kamień ołtarzowy i namaszcza ściany świątyni. Jest również wtedy światło, po raz pierwszy zapalone w tej świątyni, zapalone świece – zwrócił uwagę kapłan.

Człowiek ochrzczony jest obdarzony największą godnością, jaką może otrzymać – staje się przybranym Dzieckiem Boga – akcentował ks. bp Szymon Stułkowski.

– Jesteśmy równi w godności. Wszyscy: i my biskupi, i księża, i siostry zakonne, osoby konsekrowane i wierni świeccy. Kościół mówi nam, że jesteśmy równi w godności na mocy zanurzenia w śmierć zbawczą Jezusa w Chrzcie świętym. Ale jesteśmy też równi w działaniu na rzecz budowania Królestwa Bożego. (…) Wszyscy mamy to zadanie. Wszyscy jesteśmy wezwani, żeby budować Kościół, który swoim promieniowaniem ma przemieniać świat. Mamy być przykładem tego, że sami otworzyliśmy drzwi na oścież Chrystusowi i tak przemieniać świat. Do tego jest nam też potrzebna świątynia, bo tutaj składamy najświętszą ofiarę Eucharystii, tutaj uobecnia się wydarzenie Krzyża z Golgoty, tutaj karmimy się Słowem Bożym i Najświętszym Ciałem Chrystusa, Najdroższą Jego Krwią, tutaj Go adorujemy, tutaj jednamy się z Bogiem poprzez sakrament pokuty – wyjaśnił.

Ks. bp Szymon Stułkowski porównał świątynię do piekarnika, tłumacząc, że w świątyni Bóg „wypieka” ludzi ogniem Ducha Świętego.

– Piekarnik, kiedy się rozgrzeje i włożymy przygotowane ciasto, trochę poczekamy, to to ciasto się upiecze, otworzymy piekarnik, pięknie zapachnie, sparzymy kawę, herbatę i możemy siąść razem, spożyć to, co zostało wypieczone w piekarniku. Tutaj, w świątyni, Pan Bóg nas „wypieka” jako to mistyczne ciało, jako swoje królestwo. Wypieka nie wysoką temperaturą, ale ogniem Ducha Świętego. (…) Po to jest świątynia, żebyśmy „wypieczeni” w ogniu Ducha Świętego dali się światu „zjeść”, nadali smak światu, ten Chrystusowy smak. Nie chodzi o to, żeby nas ktoś „pożarł”, tylko żebyśmy stawali się pokarmem, zmieniając myślenie ludzi, którzy są wrogo nastawieni do Pana Boga, do Kościoła, zmieniając styl życia, żeby świat stawał się bardziej ludzki i bardziej Boży – podkreślił.

Duchowny zachęcił przedstawicieli starszego pokolenia do tego, aby dzielić się ze swoimi dziećmi i wnukami doświadczeniem Boga w Kościele.

– My, starsi, jesteśmy nośnikami tej tradycji i trzeba o tym opowiadać, zwłaszcza młodszym. Papież Franciszek ciągle o tym mówi do starszych ludzi: opowiadajcie wnukom o swoim doświadczeniu Boga, o Kościele, który przeżywaliście i przeżywacie. Jesteście świadkami tego i za to dziękujemy. Dziękujemy za tę świątynię, za wszystkich, którzy pod wodzą ojca dyrektora ją zbudowali. Dla zmarłych prosimy o niebo, dla żyjących – by radowali się z tego dzieła. I dziękujemy Panu Bogu za tę ewangelizacyjną działalność, która z tego miejsca płynie na nasz kraj, na Europę, na cały świat – mówił ksiądz biskup.

radiomaryja.pl

  

drukuj

Drogi Czytelniku naszego portalu,
każdego dnia – specjalnie dla Ciebie – publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła i naszej Ojczyzny. Odważnie stajemy w obronie naszej wiary i nauki Kościoła. Jednak bez Twojej pomocy kontynuacja naszej misji będzie coraz trudniejsza. Dlatego prosimy Cię o pomoc.
Od pewnego czasu istnieje możliwość przekazywania online darów serca na Radio Maryja i Tv Trwam – za pomocą kart kredytowych, debetowych i innych elektronicznych form płatniczych. Prosimy o Twoje wsparcie
Redakcja portalu radiomaryja.pl