(fot. PAP)

KRRiT gra na czas

Postępowanie konkursowe dotyczące ostatnich czterech miejsc na MUX-1 zakończysię przed wakacjami parlamentarnymi – zapowiedział przewodniczący KRRiT Jan Dworak.

Wakacje parlamentarne rozpoczynają się pod koniec lipca, co może oznaczać, że rozstrzygnięcie konkursu opóźni się w stosunku do wcześniejszych wskazywanych przez Jana Dworaka czerwcowych terminów.

To jest pewnego rodzaju gra na czas i przeciąganie, aby nie powiedzieć o dokładnej dacie rozstrzygnięcia; żeby KRRiT zachowała sobie pewną swobodę, kiedy tę decyzję ogłosi – stwierdziła poseł Barbara Bubula, była członek KRRiT.

– Co do tego są bardzo duże obawy, ponieważ wiadomo, że jeżeli ta decyzja byłaby negatywna, to im bardziej będzie to przeciągane w kierunku końca lipca, tym trudniejsze będzie zorganizowanie protestu społecznego. To jest być może tego rodzaju gra prowadzona przez Krajową Radę. Nie chcę tutaj przesądzać jaka będzie decyzja. Oby była dobra. Natomiast im dalej będzie ona przesuwana w stronę wakacji, to z punktu widzenia reakcji społecznej, będzie gorzej. Wiadomo, że okres wakacji nie sprzyja reakcji społecznej. Wielu ludzi wtedy odpoczywa, są upały, nie ma atmosfery, która by sprzyjała organizowaniu jakiegokolwiek oporu społecznego wobec negatywnej decyzji – akcentowała poseł Barbara Bubula.

Wczoraj podczas posiedzenia sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu, przewodniczący KRRiT Jan Dworak odpierał zarzuty dotyczące chociażby nierównowagi światopoglądowej i braku pluralizmu występujących w ofercie programowej mediów.

Tymczasem katolicy i ludzie o poglądach konserwatywnych mają odwrotne przekonanie, obserwując zawartość mediów publicznych i komercyjnych w Polsce.

Poseł Barbara Bubula zauważa, że układ patologiczny istnieje w Polsce od początku III RP, kiedy to lekką ręką dawano koncesje stacjom o liberalno-lewicowym charakterze, a media publiczne zostały zawłaszczone przez opcje polityczne, związane z PO i SLD.

– Taki chory układ ma również wpływ na treści prezentowane w tych mediach. Oczywiste jest to, że przekazywane są pewne propagandowe zbitki pojęciowe, które powodują, że u Polaków np. w ojczyźnie „Solidarności” powszechny obraz związków zawodowych w mediach, jest bardzo negatywny. To jest pewna tragedia Polski. Tak samo nieobecność pewnych tematów, takich jak prześladowanie chrześcijan czy ochrona życia. W różnych aspektach mamy do czynienia z wypaczaniem opinii publicznej w Polsce przez to, że mamy taką nierównowagę własności i stanu zatrudnienia w tych mediach. Ludzie o chrześcijańskich poglądach, którzy są dziennikarzami tracą pracę, natomiast ludzie, którzy sprzyjają lewicowo-liberalnemu światopoglądowi dobrze się mają – zwróciła uwagę poseł Barbara Bubula.

Stąd decyzja o nieprzyznaniu katolickiej TV Trwam miejsca na multipleksie w pierwszym konkursie wywołała i wciąż wywołuje ogromny sprzeciw społeczny. Świadczy o tym m.in. blisko 2,5 mln podpisów zebranych pod protestem do KRRiT, czy organizowane marsze w obronie TV Trwam. Dotąd przeszło ich około 170.

Najbliższe marsze odbędą się: w niedzielę 16 czerwca w Krakowie, 17 czerwca w Krzeszowie, 22 w Rzeszowie, 23 w miejscowościach Zambrów, Inowrocław, Wysokie Mazowieckie i Polkowice.

RIRM

 

drukuj