Kraków: mieszkańcy zdecydują w referendum o przyszłości prezydenta miasta
Zbliża się referendum odwoławcze w Krakowie. Mieszkańcy zdecydują o przyszłości rady miasta i prezydenta Aleksandra Miszalskiego. Polityk Koalicji Obywatelskiej nawołuje do bojkotu referendum. Jego organizatorzy liczą jednak na wysoką frekwencję i zmianę władz miasta na lepsze.
24 maja w Krakowie odbędzie się referendum w sprawie odwołania Rady Miasta i prezydenta Aleksandra Miszalskiego.
„Ten dzień będzie kulminacją naszych wspólnych działań. To ostateczne podsumowanie tygodni Państwa ogromnego zaangażowania i tytanicznej pracy naszych Wolontariuszy, którzy nierzadko w mrozie i deszczu zbierali podpisy na krakowskich ulicach. Przed nami historyczna szansa na gruntowną zmianę i lepszy Kraków” – zaznaczył inicjator referendum, przewodniczący rady dzielnicy Stare Miasto w Krakowie, Jan Hoffman.
Aby referendum było ważne, głos muszą oddać dokładnie 179 tys. 792 osoby. Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski z Koalicji Obywatelskiej nawołuje mieszkańców do bojkotu referendum.
– Jeśli uważacie, że powinienem dokończyć kadencję, w dniu referendum zostańcie w domu – mówił.
To taktyka obliczona na efekt propagandowy – wskazuje socjolog dr Jerzy Żurko.
– Nawet jeżeli w tym referendum 80 proc. będzie głosowało za jego odwołaniem albo może i nawet więcej, to on zawsze może powiedzieć: w stosunku do ilości mieszkańców miasta Krakowa to jest niedużo – podkreślił socjolog.
Jednocześnie Aleksander Miszalski w propagandowych filmikach w mediach społecznościowych stara się przekonać mieszkańców, że dba o miasto.
„Czterdzieści osiem nowych ekologicznych autobusów wyjeżdża właśnie na ulice Krakowa” – napisał Aleksander Miszalski.
Senator KO z Krakowa – Monika Piątkowska – przekonuje, że choć referendum jest prawem obywateli, to obecnie nie czas na rozliczenia.
– Pamiętajmy, że prezydent miasta umówił się z mieszkańcami na pełną kadencję i uważam osobiście, że po tej pełnej kadencji powinno nastąpić rozliczenie pana prezydenta. Innymi słowy uważam, że tę kadencję powinien w pełni skończyć – powiedziała polityk.
Choć referendum ma obywatelski charakter, to w inicjatywę włączyły się także partie polityczne: Konfederacja oraz Prawo i Sprawiedliwość. Lista zarzutów wobec prezydenta Krakowa z Koalicji Obywatelskiej jest długa.
– Tu głównie myślę o tym całym dworze, który jest wokół Miszalskiego, o tej ogromnej skali nepotyzmu, o tej pewnej bezczelności rządzenia, takiej pysze, takiej bucie (…). Chodzi też o gigantyczną skalę zadłużenia miasta, która sprawia, że nie można realizować wielu bardzo podstawowych celów i obowiązków prezydenta miasta Krakowa – podkreślił Marek Pęk, senator PiS z Małopolski.
Szacuje się, że do końca roku zadłużenie miasta Krakowa może wynieść nawet 9,5 miliarda złotych. I to wszystko przy jednocześnie wdrażanych i zapowiadanych podwyżkach: za wywóz śmieci, parkowanie, czy wjazd do strefy czystego transportu.
TV Trwam News



