fot. facebook,.com

Koszalin: Sybiracy upamiętnili 79. rocznicę pierwszej deportacji polskiej ludności w głąb Rosji

Zrzeszeni w miejskim kole Związku Sybiraków w Koszalinie upamiętnili w piątek 79. rocznicę pierwszej deportacji polskiej ludności w głąb Rosji. Modlili się na Mszy św. w katedrze, a następnie złożyli kwiaty i zapalili znicze przed pomnikiem Ofiar Bolszewizmu.

Tak, jak przed rokiem, Sybiracy z Koszalina zrezygnowali z manifestacji organizowanej dotychczas przy pomniku Ofiar Bolszewizmu. Zrobili to na prośbę samych zrzeszonych w kole oraz przedstawicieli związków kombatanckich, którzy ze względu na swój wiek coraz gorzej znoszą zimowe warunki pogodowe.

Sybiracy spotkali się więc na Mszy św. w katedrze, a po niej wraz z przedstawicielami władz miasta i związków kombatanckich złożyli kwiaty i zapalili znicze przy stojącym obok kościoła pomniku Ofiar Bolszewizmu.

„Miałam cztery lata, gdy mnie, mamę, brata, siostrę i dziadków 16 lutego wywieziono na Sybir z dzisiejszej Białorusi. Dokładnie z okolic Pińska, gdzie mieliśmy majątek. Ojca zabrali wcześniej” – mówiła PAP Krystyna Strauchmann, która była jedną z tych, którzy w piątek przyszli upamiętnić 79. rocznicę deportacji.

„Żołnierze przyszli w nocy, kazali się pakować. Jechaliśmy miesiąc w towarowych wagonach. Przy nas zmarło malusieńkie dziecko. Wyrzucono je z wagonu. Takich rzeczy nie da się zapomnieć” – wspominała.

Dodała, że z Sybiru pamięta „głód, wszy, mróz”.

„Mama musiała iść jako drwal do lasu. Dostawała tylko 10 dkg chleba na dzieci, na siebie, bo pracowała, 20 dkg. Wróciliśmy w strasznym stanie, ale wszyscy. Ojciec był w armii Andersa, był ranny pod Monte Cassino. Chciał nas ściągnąć do Anglii, ale mama powiedziała, że nie będzie się tułać po obcych ziemiach. Wrócił. Pracy dla żołnierzy Andresa nie było. Mieliśmy ciężko, ale przetrwaliśmy” – powiedziała Strauchmann.

Koszalińscy Sybiracy podkreślają, że pamięć „o tych wszystkich, którzy pozostali na nieludzkiej ziemi na zawsze”, jest zbiorowym obowiązkiem.

„W bieżącym roku obchodzimy 30. rocznicę powstania Związku Sybiraków na Pomorzu Środkowym i 80. rocznicę napaści Związku Sowieckiego na Polskę. Planujemy zorganizowanie co najmniej dwóch wystaw i konferencji, a także spotkań z młodzieżą i konkursu wiedzy o Syberii i Sybirakach w szkołach ponadpodstawowych. Tradycyjnie odbędzie się manifestacja patriotyczna upamiętniająca napaść Sowietów na Polskę” – poinformował prezes zarządu koła Związku Sybiraków w Koszalinie Anatol Gonczarewicz.

Pierwszą z czterech masowych deportacji obywateli polskich z ziem wschodnich RP, zaanektowanych przez ZSRR w wyniku agresji rozpoczętej 17 września 1939 r., władze sowieckie przeprowadziły 10 lutego 1940 r. Według danych NKWD do północnych obwodów Rosji i na zachodnią Syberię wywieziono wówczas około 140 tys. ludzi. Kolejne trzy wielkie wywózki były w kwietniu i czerwcu 1940 r. oraz w czerwcu 1941 r. Według danych zarządu głównego Związku Sybiraków w tych czterech deportacjach wywieziono ponad 1,3 mln obywateli polskich (różne źródła wskazują różne liczby).

PAP/RIRM

drukuj