fot. twitter.com

Korzystna koalicja dla Dolnego Śląska

Dolny Śląsk zyskuje na koalicji Prawa i Sprawiedliwości oraz Bezpartyjnych Samorządowców w samorządzie województwa. Nowe drogi, połączenia kolejowe, a także inwestycji w sport i opiekę zdrowotną mają poprawić jakość życia mieszkańców.

W wyborach samorządowych Prawo i Sprawiedliwość w sejmiku województwa dolnośląskiego nie uzyskało samodzielnej większości. O tym, kto będzie rządził mogli decydować bezpartyjni samorządowcy, którzy ostatecznie odrzucili ofertę Koalicji Obywatelskiej i stworzyli koalicję z Prawem i Sprawiedliwością.

– To był dobry rok. Dobry rok przede wszystkim dla mieszkańców Dolnego Śląska. Wiele dobrych rzeczy się wydarzyło, które ułatwiają życie tym wszystkim osobom, które na Dolnym Śląsku mieszkają czy na Dolny Śląsk przyjeżdżają –podkreśla Michał Dworczyk, minister, szef kancelarii premiera, który uczestniczył w negocjacjach umowy koalicyjnej.

Poszczególne jej punkty są już realizowane. W budżecie państwa zarezerwowano środki na budowę dróg ekspresowych S8 i S5. Ruszyły też budowy obwodnic: Jeleniej Góry, Brzegu Dolnego, Bolesławca i Dzierżoniowa. Rozwijane są również połączenia kolejowe. Dolny Śląsk otrzyma też wsparcie na budowę centrum sportów zimowych na Polanie Jakuszyckiej oraz stworzenie nowego szpitala onkologicznego – mówi marszałek województwa dolnośląskiego Cezary Przybylski.

– Niezbędny obiekt dla Dolnego Śląska i myślę, że te rozmowy lada moment zakończą się sukcesem – zaznacza Cezary Przybylski.

W ramach umowy koalicyjnej udało się też doprowadzić do obniżenia podatku Miedziowego.

– Z punktu widzenia KGHM, który ma olbrzymi wpływ na cały region, to bardzo ważne wsparcie – wskazał Michał Dworczyk.

Osiągnięcie porozumienia na szczeblu samorządowym jest dużo łatwiejsze niż na poziomie centralnym – wskazuje politolog Michał Siekierka.

– Ramy tej współpracy są zupełnie inne niż na szczeblu centralnym. To nie tylko tyczy się niezależnych samorządowców i PiS. Również inne formacje na szczeblach wojewódzkich funkcjonują zupełni inaczej niż w Warszawie w Sejmie i Senacie – wyjaśnia Michał Siekierka.  

Na takich porozumieniach korzystają przede wszystkim mieszkańcy.

TV Trwam News

drukuj