Koreański KHNP wygrał przetarg na budowę czeskiej elektrowni jądrowej
Koreański koncern KHNP wygrał przetarg na budowę dwóch reaktorów w elektrowni jądrowej Dukovany w Czechach. Eksperci obawiają się, że taki nieoczekiwany wynik przetargu może mieć konsekwencje dla Polski.
Premier Czech, Petr Fiala, przekazał, że oferta koreańska wypadła najlepiej pod względem ocenianych kryteriów. Lepsza była także od oferty francuskiej firmy EDF, która była typowana na zwycięzcę przetargu. Eksperci zwracają uwagę, iż dotąd to Polska uchodziła za główną bramę dla koreańskiej technologii jądrowej do Unii Europejskiej ze względu na planowane zaangażowanie KHNP w komercyjny projekt jądrowy w Wielkopolsce.
Teraz rolę mostu Korei do Unii Europejskiej może przejąć Praga – zauważył Jakub Wiech w internetowym podkaście pt. „Elektryfikacje”.
– Jeżeli tak by było, to musielibyśmy się pogodzić z tym, że tracimy lewara, jeżeli chodzi o rozmowy z Koreańczykami np. w temacie kupna. Jesteśmy klientem, więc Koreańczycy powinni się wykazać, natomiast komfortowa sytuacja była taka, że mogliśmy grać dodatkową kartą atutową w postaci atomu. Tracimy koreański większy wkład w atom ze względu na to, że Koreańczycy już nie mają presji, iż muszą w Polsce zbudować elektrownię, bo tylko Polska jest tym zainteresowana. Okazało się, że nie, bo Czesi są zainteresowani – powiedział Jakub Wiech.
Polska – w ocenie Jakuba Wiecha – powinna przemyśleć kwestię rozwoju energetyki jądrowej i postawić na konkretne decyzje. W przypadku Czech koszt budowy jednego reaktora przez Koreańczyków ma wynieść 200 mld koron czeskich, tj. 34 mld złotych. Budowa ma ruszyć w 2029 r., a pierwszy reaktor ma być gotowy do użytku w 2036 roku.
RIRM



