fot. wikipedia.org

Kontrowersje wokół Nord Stream 2

Polityczne poparcie Niemiec dla Nord Stream 2 stoi pod znakiem zapytania. Ewentualne wycofanie się Niemiec z budowy gazociągu nie zatrzyma projektu, a jedynie utrudni pomoc Ukrainie – poinformował szef niemieckiej dyplomacji Heiko Maas.

Budowany od kilku miesięcy projekt Nord Stream 2 jest wspólnym przedsięwzięciem rosyjskiego Gazpromu oraz pięciu zachodnich firm energetycznych. Wątpliwości Niemiec dotyczące uczestnictwa w projekcie związane są z ostrzelaniem i zajęciem przez Rosję trzech ukraińskich okrętów w pobliżu zaanektowanego Krymu. Niektórzy niemieccy politycy wezwali do ponownego zastanowienia się nad uczestnictwem w budowie Nord Stream 2. W związku z tym szef niemieckiej dyplomacji Heiko Maas oświadczył, że nawet jeśli niemieckie firmy wycofałyby się z projektu, to Rosja nadal będzie dążyła do budowy gazociągu. Z kolei są także stwierdzenia, że wycofanie Niemiec z Nord Stream 2 byłoby zbyt radykalne, jednak kraj może rozważyć ograniczenie ilości gazu, który miałby być nim transportowany. Niemcy do tej pory cały czas przekonywały, że Nord Stream jest projektem czysto gospodarczym. Część państw członkowskich Unii Europejskiej, w tym Polska, argumentuje jednak, że doprowadzi on do jeszcze większego uzależnienia energetycznego państw europejskich od Rosji.

TV Trwam News/RIRM

drukuj