fot. YouTube

Kontrowersje wokół konwoju

Do granicy z Ukrainą zbliża się rosyjski konwój z pomocą humanitarną. Pomocą której obawiają się nie tylko władze w Kijowe, ale także politycy na zachodzie. Bo tak naprawdę nie wiadomo czy na ciężarówkach jest kasza, makarony i lekarstwa czy może zupełnie coś innego.

280 przemalowanych na biało wojskowych ciężarówek Kamaz. Na nich dwa tysiące ton darów: żywność, ubrania lekarstwa, śpiwory. Konwój z pomocą humanitarną wyruszył minionej nocy spod Moskwy i zmierza na Ukrainę do Ługańska. Ukraińcy nie wierzą w szlachetne intencje Kremla. Ta pomoc to koń trojański – mówił deputowany Ołeh Laszko.

– Myślę, że to jest cyniczne zagranie, Rosja rozpoczęła wojnę w Donbasie i zabija cywilów i żołnierzy, bombarduje naszą infrastrukturę; a teraz wysyła nam pomoc: kluski, makaron i inne. Myślą, że mogą nakarmić nas kłamstwem – powiedział Ołeh Laszko,poseł do Rady Najwyższej Ukrainy.

Wielu deputowanych nie chce, aby ukraiński rząd przyjął tę pomoc, bo może to być pretekst do inwazji. Jest obawa, że z konwojem wjedzie rosyjskie wojsko. Jeśli kolumnie będą towarzyszyć żołnierze – ciężarówki nie zostaną wpuszczone na terytorium Ukrainy – zapowiedział wiceminister spraw zagranicznych Daniło Łubkiwski.

Jeszcze wczoraj Rosjanie zapewniali, że pomoc dla Ługańska organizowana jest po patronatem Czerwonego Krzyża, ale to zdziwiło przedstawicieli tej organizacji. Dziś Siergiej Ławrow, szef rosyjskiego MSZ-tu, korygował wczorajsze enuncjacje.

Po południu rosyjskie MSZ ogłosiło, że Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża będzie nadzorował rosyjski konwój tylko na terenie Ukrainy. Władze w Kijowie zdecydowały jednak, że na granicy Czerwony Krzyż przeładuje dary na inne pojazdy. Zdaniem sekretarza stanu USA Johna Kerrego sprawa rosyjskiej pomocy humanitarnej powinna być omówiona na najwyższym szczeblu.

– Mamy nadzieję, że w następnych dniach i tygodniach znajdziemy drogę dla współpracy prezydenta Poroszenko i Ukrainy z Rosją by mogła dostarczyć pomoc humanitarną niezbędną na wschodzie – powiedział John Kerry, sekretarz stanu USA.

To może okazać się bardzo trudne, bo napięcie między obydwoma krajami wciąż rośnie. Parlament Ukrainy przyjął ustawę o sankcjach wobec Rosji.

 

TV Trwam News

 

 

drukuj