fot. PAP/Paweł Supernak

Kontrowersje wokół dzisiejszej debaty. Wątpliwości budzi ustalanie kolejności wypowiedzi

Przejęta siłą telewizja publiczna będąca w stanie likwidacji przeprowadzi dziś debatę prezydencką. Wątpliwości budzi ustalanie kolejności wypowiedzi. W trzech ostatnich rundach debaty jako ostatni głos zabierze Rafał Trzaskowski.

Pięć rund – w tym pytania od dziennikarzy, pytania wzajemne i swobodna wypowiedź. Tak wyglądać będzie debata w siłowo przejętej telewizji publicznej. Uwagę zwraca jeden szczegół – kolejność wypowiedzi debacie prezydenckiej.

Gdy przyjrzymy się kolejności wypowiedzi Rafała Trzaskowskiego zauważymy, że w trzech ostatnich rundach wypowiada się jako ostatni. W internecie krążą memy, które podsumowują rzekome losowanie.

Debatę poprowadzi Dorota Wysocka-Schnepf, dziennikarka, której zarzuca się brak obiektywizmu. Sztaby wyborcze składały sprzeciw w tej sprawie. Tak ironicznie sprawę komentował Krzysztof Stanowski.

– Nie można się bać – powiem to – tępej propagandystki. Jeśli zajrzymy w media społecznościowe i aktywność pani Doroty, to okazuje się, że podała dalej tweeta, w którym Karol Nawrocki, Marek Jakubiak i ja, zostaliśmy nazwani pisowskimi pacynkami i klaunami – wskazał Krzysztof Stanowski.

Dorota Wysocka-Schnepf jest żoną Ryszarda Schnepfa. Obecnego chargé d’affaires w Republice Włoskiej. Do bycia ambasadorem brakuje mu zgody prezydenta, jeśli zostanie nim Rafał Trzaskowski, z pewnością nie będzie z tym problemu. Dorota Wysocka-Schnepf prowadzi program „Niebezpieczne związki”, gdzie cyklicznie atakuje Karola Nawrockiego.

– Czy pan się doliczył już tych kłamstewek, nieprawd, półprawd, bo my właściwie na każdym kroku łapiemy kandydata na czymś, co się nie zgadza – mówiła Dorota Wysocka-Schnepf.

Czy ktoś tak stronniczy powinien prowadzić debatę w rzekomo publicznej telewizji, finansowanej z podatków Polaków? Osiem sztabów miało wnioskować o zmianę prowadzącej. Władze siłowo przejętej telewizji pozostały niewzruszone. Propagandowe zabiegi w debacie mogą jednak kosztować Rafała Trzaskowskiego. Osoby niezdecydowane, którzy widząc manipulacje, zagłosują na innych kandydatów.

Już dziś sondaże pokazują, że pierwsza tury może nie pójść po myśli Koalicji Obywatelskiej.

– Są już w tej chwili takie wyniki badań, które pokazują, że nasz kandydat może tę pierwszą turę wygrać. Może niewiele, ale to bardzo ważne. Pamiętacie, jak w 2015 roku cieszyliśmy się, gdy ku zaskoczeniu Duda wygrał pierwszą turę – mówił w niedzielę prezes PiS, Jarosław Kaczyński.

Użytkownicy portalu X już prześcigają się w pomysłach, co jest bardziej prawdopodobne, niż trzykrotne wylosowanie ostatniego numeru w kolejności odpowiedzi przez Rafała Trzaskowskiego w trzech ostatnich rundach debaty.

TV Trwam News

drukuj