Kontrole na polskich lotniskach bardziej szczegółowe

Od początku marca na lotniskach losowo wybierani pasażerowie muszą pokazać wszystkie przewożone urządzenia elektroniczne i elektryczne. Od września natomiast służby mają – również losowo – poszukiwać  śladów materiałów wybuchowych na ubraniach pasażerów. 

Przemysław Przybylski, rzecznik lotniska w Warszawie, mówi, że nie ma i nie będzie większych trudności z tego powodu.

– Z punktu widzenia pasażera, właściwie nic się nie zmienia, bo i tak część bagażu jest kontrolowana manualnie. Wszystkie bagaże przepuszczane są przez tzw. prześwietlarkę, a następnie część bagażu jest kontrolowana jeszcze manualnie tzn. kontroler prosi o otworzenie walizki i sprawdza co jest w środku. Od września natomiast część pasażerów będzie kontrolowana przy użyciu specjalnego urządzenia, które pobiera próbki powietrza z ubrania i sprawdza czy w tych próbkach nie ma cząstek materiałów wybuchowych. Ale to dopiero od września będziemy o tym szeroko informować – wyjaśnia Przemysław Przybylski.

Kontrole mają związek z podjęciem przez Komisję Europejską dodatkowych zabezpieczeń w związku z zagrożeniami terrorystycznymi. Dzięki nim wykrywanie urządzeń wybuchowych, które terroryści mogą ukrywać w bagażu podręcznym, ma być łatwiejsze.

RIRM

drukuj