Konsekracja ks. abp. Konrada Krajewskiego

W Bazylice św. Piotra w Watykanie odbędzie się konsekracja ks. abp. nominata Konrada Krajewskiego. Na urząd arcybiskupa ze stolicą tytularną w Benewencie w północnej Afryce mianował go 3 sierpnia Ojciec Święty Franciszek. Konsekracja przypada w święto stygmatów św. Franciszka z Asyżu.

Wcześniej pełniący funkcję papieskiego ceremoniarza ks. Konrad Krajewski został papieskim jałmużnikiem.

Ks. abp Konrad Krajewski jest kapłanem archidiecezji łódzkiej, specjalistą w zakresie liturgiki. Ma 49 lat. W Urzędzie Papieskich Celebracji Liturgicznych pracował od 1998r.  „Bardzo dobrze się w tym czułem; decyzję Papieża przyjąłem na kolanach” – przyznał ks. abp Konrad Krajewski. Obecnie stanie na czele Urzędu Dobroczynności Apostolskiej, który zajmuje się w imieniu Papieża drobnymi dziełami miłosierdzia na terenie Rzymu oraz wydawaniem wiernym specjalnych błogosławieństw.

Informacja o nominacji zastała ks. Konrada Krajewskiego w polskich górach. Papież Franciszek sam zatelefonował do nominata i udzielił błogosławieństwa.

– Po nominacji pojechaliśmy na pierogi wraz z góralami. Wtedy zadzwonił Papież. Od razu się przedstawił: „mówi Papież Franciszek”. Wiem, że Ojciec Święty już nieraz dzwonił do kapłanów. Powiedział do mnie: „słuchaj, jak przyjąłeś moją nominację”? Powiedziałem, że przyjąłem na kolanach, jak mogłem inaczej. „A kto jest z tobą”? – zapytał Papież. Powiedziałem kto jest ze mną. Papież na to: „Daj głośniej telefon, to im pobłogosławię”! I pobłogosławił, i powiedział: „do dzieła”! I się wyłączył. Myślę, że pobłogosławił nam wszystkim, to był chyba pierwszy telefon do Polski Papieża Franciszka – powiedział ks. Konrad Krajewski.

Ks. abp nominat Konrad Krajewski w rozmowie z Radiem Maryja po otrzymaniu nominacji przypominał, że jego posługiwanie w Watykanie obejmuje pontyfikat trzech Papieży. „Ja dojrzewałem podczas każdego z tych pontyfikatów. […] Każdy z tych papieży zmienił mnie bardzo, obym, umiał to wykorzystać i najpierw być świętym i po tym wszystkiego czego się dotknę czynić świętym” – powiedział ks. abp nominat.

 Byłem zakochany w każdym z tych Papieży. To byli święci ludzie. To są święci ludzie. Każdy na inny sposób. Jan Paweł II pisał „encyklikę cierpienia”. Przyjechałem przed Wielkim Jubileuszem w 1998 roku na Rok Jubileuszowy. Można powiedzieć, że od 2000 roku Ojciec Święty umierał na oczach nas wszystkich – całego świata, ale przede wszystkim ceremoniarzy. Patrzyłem na człowieka, który cierpi i oddaje wszystko Chrystusowi. To cierpienie zmieniało każdego z nas. Zmieniało także mnie. Potem Papież Benedykt XVI – cichy, pokorny, wielki teolog, niespotykany teolog, jakiego nie mieliśmy przez wiele set lat. Nie raz było trudno, nie nadążałem i musiałem w domu czytać homilie drugi raz. Były tak bogate. Homilie nawiązujące do liturgii, które nas zmieniały, uczyły jak celebrować, jak kochać Kościół, jak rozumieć Kościół. Potem Papież Franciszek, który mówi prosto do serca, mówi tak jak czuje. Można powiedzieć, że każde jego zdanie, każda homilia to jakby ostatnia w jego życiu. Właściwie powinno się jej słuchać na kolanach. Te dni, które spędziłem przy Papieżu Franciszku – szczególnie wyjazd do Rio, pokazały mi obraz niesamowicie głębokiego człowieka – powiedział ks. abp Krajewski.

 

CAŁA WYPOWIEDŹ [CZYTAJ]

 

RIRM

drukuj