fot. PAP/EPA

Koniec zawieszenia broni na granicy syryjsko-tureckiej

Turcja osiągnęła porozumienie z Rosją w sprawie wycofania się Kurdów na odległość ponad 30 kilometrów od jej granicy w północno-wschodniej Syrii. Mają na to 150 godzin. Dziś na ten temat Recep Tayyip Erdoğan rozmawiał w Soczi z prezydentem Rosji Władimirem Putinem.

Wiceprezydent USA Mike Pence przekonał prezydenta Turcji do zawieszenia broni. We wtorek rozejm dobiegł końca. Do godz. 21.00 kurdyjscy bojownicy mieli wycofać się z terenów północno-wschodniej Syrii.

– Jeśli obietnice dane nam przez Amerykanów nie zostaną dotrzymane, będziemy kontynuować nasze działania, tym razem ze znacznie większą determinacją – powiedział turecki prezydent.

Te słowa Erdogana padły we wtorek w godzinach porannych. Wtedy – według prezydenta Turcji – blisko granicy turecko-syryjskiej wciąż przebywało ok. 1300 kurdyjskich bojowników. Konflikt na Bliskim Wschodzie w każdej chwili może się zaognić. Stany Zjednoczone rozważają pozostawienie w Syrii części żołnierzy dla ochrony pól naftowych. Donald Trump ucieka jednak przed zarzutami o zdradę Kurdów.

– Stany Zjednoczone nie zobowiązały się, że zostaną w tym regionie, by chronić Kurdów, do końca ich życia – mówił Donald Trump

Polityka Trumpa jest niespójna i chaotyczna – stwierdził politolog dr Tomasz Słupik z Uniwersytetu Śląskiego.

– Amerykanie nie osiągnęli żadnego swojego celu. Stabilność tego regionu jest znowu pod znakiem zapytania. ISIS, które było kompletnie rozbite i wyparte z tamtej części świata, niewykluczone, że się odrodzi – podkreślił.

A na Bliskim Wschodzie mogą wzrosnąć wpływy Rosji. We wtorek prezydent Władimir Putin rozmawiał z prezydentem Turcji. Jeszcze przed spotkaniem Kreml oczekiwał wyjaśnień od Erdogana.

– Chcemy znaleźć odpowiedzi na wszystkie pytanie, znaleźć rozwiązanie korzystne dla Rosji, Turcji i wszystkich krajów regionu – mówił Władimir Putin.

– Wiemy, że w grę włącza się Rosja, a wyłączają się Stany Zjednoczone. Trump ma duże problemy, bo on przecież nie chce otwartej konfrontacji z Turcją. Turcja jest w NATO – akcentował prof. Mieczysław Ryba.

Więcej, to druga największa armia w NATO – podkreślił prof. Mieczysław Ryba. Dlatego Erdogan może pozwolić sobie na wiele.

– Wierzę, że nasze spotkanie zapewni realne możliwości dla operacji, jaką nasze wojska prowadzą w Syrii – powiedział turecki prezydent.

Spotkanie Putina z Erdoganem mogło służyć podzieleniu wpływów w północnej Syrii: między Rosję, Turcję i wojska syryjskie – podkreślał dr Tomasz Słupik. Dlatego rozejm najprawdopodobniej się nie utrzyma.

– Prawdopodobnie będziemy mieli do czynienia z walkami znowu masakrami ludności cywilnej i wszystkim, co najgorsze działo się w ostatnich latach w Syrii – podsumował dr Tomasz Słupik, politolog.

Swoją propozycję dla północno-wschodniej Syrii przedstawiły też Niemcy. Chcą utworzenia strefy bezpieczeństwa na granicy turecko-syryjskiej.

TV Trwam News

drukuj