fot. twitter.com/USAmbPoland

Koniec misji dyplomatycznej G. Mosbacher w Polsce. Amerykańska ambasador odznaczona przez prezydenta A. Dudę 

Prezydent Andrzej Duda odznaczył ambasador USA Georgette Mosbacher Krzyżem Wielkim Orderu Zasług Rzeczypospolitej Polskiej. Ambasador kończy swoją misję dyplomatyczną w Polsce.

Order Zasług Rzeczypospolitej Polskiej przyznawany jest cudzoziemcom i obywatelom Polski mieszkającym poza granicami ojczyzny za wybitny wkład we współpracę międzynarodową i współpracę łączącą Polskę z innymi państwami. We wtorek z rąk prezydenta Andrzeja Dudy Krzyż Wielki Orderu otrzymała ambasador Georgette Mosbacher.

„Order został nadany w uznaniu wybitnych zasług w rozwijaniu polsko-amerykańskich przyjaznych stosunków i współpracy, za zaangażowanie w działalność na rzecz bezpieczeństwa międzynarodowego – poinformowała Kancelaria Prezydenta.

W trakcie kadencji ambasador Mosbaher prezydenci Donald Trump i Andrzej Duda podpisali deklarację o polsko-amerykańskim partnerstwie strategicznym. Dokument przerodził się w konkretne umowy związane ze współpracą gospodarczą, energetyczną i militarną.

– Myślę, że odegrała istotną rolę ws. przesunięcia części amerykańskich sił do Polski i za to należą się jej podziękowania – podkreślił dr Leszek Pietrzak.

To ambasador Mosbaher ogłosiła, że Polska wejdzie do amerykańskiego programu ruchu bezwizowego.

– Tak jak obiecałam, ten milowy krok był moim priorytetem od samego początku – podkreśliła Georgette Mosbacher.

Działalność Georgette Mosbacher budziła też wiele kontrowersji. Wielokrotnie broniła stacji TVN, której właścicielem są Amerykanie. Wbrew zasadom napisała list do polskiego premiera, w którym oświadczyła, że USA nie będą tolerować krytyki kierowanej przez polskich polityków pod adresem dziennikarzy TVN. Równocześnie sama ambasador recenzowała wypowiedzi polskich polityków, także członków rządu. Upominała Antoniego Macierewicza i Witolda Waszczykowskiego po tym, gdy marszałek senior Sejmu IX kadencji przypominał, że stacja TVN jest powiązana z WSI.

„Złożenie przysięgi jako ambasador nie oznacza, że odrzuciłam etykę, wartości i umiejętność odróżniania dobra od zła. Jeśli widzę, że historia jest zniekształcana lub interpretowana ze złych pobudek, zabieram głos niezależnie od mojego stanowiska” – pisała na Twitterze.  

Georgette Mosbacher przekonywała też, że Polska jest po złej stronie historii w sprawie LGBT. Ambasador mówiła, że w każdym kraju powinien dokonywać się „postęp”. Ostrzegała, że brak szerszych przywilejów dla środowisk LGBT może wpływać na amerykańskie decyzje dyplomatyczne i militarne wobec Polski. Rodzą się zatem pytania, czy odznaczenie przyznane ambasador przez prezydenta jest zasadne – mówił historyk, Piotr Boroń.

– Zapewne wielu Polaków spodziewało się, że na to odznaczenie trzeba sobie o wiele lepiej zasłużyć. Zapewne decyzja pana prezydenta zostanie przyjęta negatywnie przez wielu Polaków – zaznaczył Piotr Boroń.   

Nowego ambasadora USA w Polsce wyznaczy już nowy prezydent Joe Biden.

TV Trwam News

drukuj