Koniec dyktatorskich rządów Nicolasa Maduro?
Amerykańska interwencja może oznaczać koniec dyktatorskich rządów, ale też prowadzić do wojny domowej – wskazują polscy politycy. Prawo i Sprawiedliwość widzi szansę na spadek ceny ropy i osłabienie Rosji.
Amerykanie przeprowadzili skuteczną interwencję w Wenezueli i schwytali przywódcę kraju, Nicolasa Maduro. Przywódcę, gdyż wiele państw, w tym Polska i kraje UE nie uznają Maduro za prezydenta. Polskie Biuro Bezpieczeństwa Narodowego zauważa, że USA dobrze zaplanowało swoją akcję. Wykorzystano słabość rosyjskich systemów bezpieczeństwa stosowanych w Wenezueli.
„Postsowiecka szkoła operacyjna, doktryny, szkolenie i sprzęt nie dają gwarancji bezpieczeństwa, a w porównaniu z wielodomenową sztuką i doktryną operacyjną USA nie gwarantują sukcesu” – napisało na platformie X Biuro Bezpieczeństwa Narodowego.
Na konferencji z udziałem Prezydenta USA Donalda Trumpa, Sekretarza Wojny Pete’a Hegsetha i Sekretarza Stanu Marco Rubio poświęconej operacji schwytania Nicolasa Maduro, jej wojskowy aspekt przedstawił Przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów gen. John Daniel „Raizin”…
— Biuro Bezpieczeństwa Narodowego | BBN (@BBN_PL) January 3, 2026
W Wenezueli przebywa obecnie kilkoro polskich obywateli – poinformowało MSZ.
„Nie posiadamy informacji, aby którykolwiek z naszych obywateli potrzebował pomocy. Większość Polaków przebywa w Wenezueli długoterminowo. Placówka i jej personel są bezpieczni” – napisał rzecznik MSZ, Maciej Wiewiór.
⚠️ 🇵🇱 🇻🇪
Nasza placówka w @PLinVenezuela weryfikuje rzeczywistą liczbę osób przebywających w kraju i kontaktuje się z zarejestrowanymi w systemie #Odyseusz. Szacujemy, że w kraju przebywa kilkoro obywateli RP. Nie posiadamy informacji, aby którykolwiek z naszych obywateli…— Rzecznik MSZ – Maciej Wewiór (@RzecznikMSZ) January 3, 2026
Polscy politycy ostrożnie oceniają amerykańską akcję. Europoseł KO, Kamila Gasiuk-Pihowicz, zauważyła, że nie wiemy co wydarzy się w najbliższych dniach. Co ważne, pojmanie Maduro cieszy Wenezuelczyków, którzy chcą upadku reżimu.
– Są to ludzie, którzy na własnej skórze doświadczyli konsekwencji rządów Maduro: głodu, cierpienia, prześladowania opozycji – wskazała Kamila Gasiuk-Pihowicz.
Katarzyna Kotula z Lewicy nie wyklucza scenariusza, w którym następstwem amerykańskiej interwencji będzie wojna domowa.
– Jest takie ryzyko, że Donald Trump może wciągnąć Stany Zjednoczone w taką samą, długotrwałą wojnę lub konflikt, jaki był w Afganistanie czy Iraku i tego na pewno nie chcieliby Amerykanie – mówiła Katarzyna Kotula.
Istnieje też ryzyko, że w ślady Amerykanów zechcą pójść przywódcy innych dużych mocarstw.
– Być może ośmieli Rosję do tego, żeby ona również zagospodarowała w większym stopniu swoją strefę wpływów. W związku z tym ta sytuacja jest na pewno dynamiczna – zaznaczyła Joanna Mucha, poseł Polski 2050.
Poseł PiS, Marcin Horała, widzi szansę na wzmocnienie Europy i osłabienie Rosji. Donald Trump chce, aby w Wenezueli powstał demokratyczny rząd.
– Który np. będzie dostarczał więcej ropy na rynki światowe, bo dzięki temu cena tego surowca spadnie, co jest dobre dla naszej gospodarki, a bardzo złe dla gospodarki Rosji. To głównie z wpływów surowców energetycznych Rosja finansuje swoją machinę wojenną – wskazał Marcin Horała.
Wenezuela to najważniejszy sojusznik Rosji w Ameryce Łacińskiej. Gdy narastała amerykańska presja, Władimir Putin udzielił poparcia Nicolasowi Maduro. Teraz rosyjski przywódca skupi zapewne swoją uwagę na Wenezueli, ale do niczego więcej nie dojdzie – ocenił dr Piotr Gawryszczak.
– Rosja jest zbyt słaba i zbyt mocno uwikłana w wojnę z Ukrainą, żeby mogła reagować na działania Stanów Zjednoczonych – stwierdził politolog, dr Piotr Gawryszczak.
Poseł Konfederacji, Michał Wawer, nie przesądza, czy interwencja w Wenezueli przełoży się na przyspieszenie rozmów o pokoju na Ukrainie.
– Trudno powiedzieć, czy wpływ pozytywny na Rosję ułatwia osiągnięcie pokoju, czy wpływ negatywny na Rosję ułatwia osiągnięcie pokoju – mówił poseł Michał Wawer z Konfederacji.
Prof. Arkadiusz Jabłoński zauważył, że Donald Trump ukazał siłę swojej armii.
– Trump jest graczem, który nie odpuszcza w sytuacji, gdy uważa, że interes amerykański jest zagrożony – podkreślił prof. Arkadiusz Jabłoński, socjolog.
Stany Zjednoczone to lider NATO i ważny sojusznik Polski.
TV Trwam News



