PAP/EPA

Konflikt izraelsko-palestyński nadal trwa

Do Strefy Gazy wpuszczone zostały ciężarówki z pomocą humanitarną dla Palestyńczyków. Do Egiptu przybyli zachodni przywódcy, by wspólnie szukać rozwiązania na kryzys w Strefie Gazy. Zabrakło przedstawiciela Izraela.

Konflikt między Izraelem a palestyńskim Hamasem przynosi kolejne ofiary. Izraelskie rakiety niszczą domy mieszkalne.

– W tym budynku mieszkają 24 osoby, jeśli nie więcej, to jedna z nich. Co te osoby zrobiły Izraelowi? – mówił świadek wydarzeń.  

Po palestyńskiej stronie liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do ponad 4300.

– Niewinne dzieci, ich ojciec i babcia zostali zaatakowani, gdy spali. Co zrobili? Czy nosili broń? To niewinne dzieci, które nic nie wiedzą. Kiedy to się skończy? – pytała przerażona kobieta.

Gaza przez dwa tygodnie była odcięta od żywności, wody, paliwa i lekarstw. Aktualnie ze strony Egiptu zaczęły docierać pierwsze samochody z lekami i żywnością. W sumie pomoc znalazła się na 20 ciężarówkach. To jednak kropla w morzu potrzeb.

– Mamy nadzieję, że to będzie początek i że nadejdzie wystarczająca pomoc, że pojawi się globalna presja, aby zaprzestać agresji na Gazę – powiedział świadek wydarzeń.

Bez wody, żywności, lekarstw i paliwa w Gazie żyje ponad dwa miliony Palestyńczyków. Hamas twierdzi, że pomoc humanitarna nie obejmowała paliwa.

– Na polecenie władz rządowych pomoc została wprowadzona przez przejście Rafah, przewiozła żywność, wodę i lekarstwa, to znaczy wyłącznie dla ludności w południowej części Gazy. Paliwo nie zostało wwiezione do Gazy – zaznaczył kadm. Daniel Hagari, rzecznik Izraelskiego Wojska.

Hamas uwolnił w piątek dwóch zakładników – dwie kobiety, obywatelki Stanów Zjednoczonych. Wciąż przetrzymuje 200 osób różnych narodowości.

– Wciąż nieznany jest los dziesięciu Amerykanów. Wiemy, że niektórzy z nich są przetrzymywani przez Hamas jako zakładnicy, podobnie jak około 200 innych przetrzymywanych w Gazie. Są wśród nich mężczyźni, kobiety, młodzi chłopcy, młode dziewczęta, starsi ludzie z wielu narodów – wskazał Antony Blinken, sekretarz stanu USA.

W Kairze spotkali się w sobotę światowi przywódcy. Przedstawiciele 34 zachodnich krajów oraz Organizacji Narodów Zjednoczonych rozmawiali o jak najszybszym zakończeniu wojny między Palestyną a Izraelem.

– Skargi narodu palestyńskiego są uzasadnione i długotrwałe. Nie możemy i nie powinniśmy ignorować szerszego kontekstu tych tragicznych wydarzeń, długotrwałego konfliktu i 56 lat okupacji. Nic jednak nie może usprawiedliwić karygodnego czynu ataku Hamasu, który terroryzował izraelskich cywilów – mówił Antonio Guterres, sekretarz generalny ONZ.

Stronę amerykańską reprezentował jedynie chargé d’affaires w Egipcie. Zabrakło przedstawiciela Izraela.

TV Trwam News

drukuj