Komunistyczne insygnia wróciły do Sejmu

Komunistyczne laski marszałkowskie znów są honorowane na ekspozycji w gmachu Sejmu. O ich usunięciu z tak reprezentatywnego miejsca zdecydował przed laty ówczesny marszałek Izby Marek Jurek. Ale teraz ku zdziwieniu wystawa powróciła.

Prof. Mieczysław Ryba, kierownik Katedry Historii Systemów Politycznych XIX i XX w. na KUL podkreśla, że w okresie PRL mieliśmy do czynienia z atrapą Sejmu. Byliśmy pod jarzmem sowieckim, pod totalitarną ideologią komunistyczną.

Teraz tego rodzaju inicjatywy to konsekwencja braku rozliczenia komunizmu.

Mamy do czynienia z symbolicznym zrelatywizowaniem wszystkiego. To państwo komunistyczne jest w sensie symbolicznym uznane, jako tradycja polska i to świadczy o pewnym poglądzie na rzeczywistość środowiska, które obecnie jest przy władzy. Dla tego środowiska PRL nie jest rzeczywistością, od której jednoznacznie należałoby się odciąć – powiedział prof. Mieczysław Ryba.

Jak wskazuje prof. Mieczysław Ryba, warto kultywować tradycje niepodległościowe, zaś pamiątki po systemie komunistycznym powinny trafić do traktujących o tamtym okresie sal muzealnych.

RIRM

drukuj