PAP/Paweł Supernak

Komorowski Człowiekiem Roku „Gazety Wyborczej”

Sprzyjająca obecnemu układowi rządowemu „Gazeta Wyborcza” przyznała ustępującemu prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu tytuł Człowieka Roku.

Jak napisano w uzasadnieniu, Komorowski „starał się łączyć Polaków, przedkładał umiar i porozumienie nad skrajność i dogmatyzm”. Naczelny gazety Adam Michnik stwierdził, że czas prezydentury Bronisława Komorowskiego z pewnością bardzo wysoko ocenią historycy.

Andrzej Gwiazda, współtwórca Wolnych Związków Zawodowych, nie jest zaskoczony tą nominacją.

– Komorowski był człowiekiem „Gazety Wyborczej”. Gazeta stała się jego gazetą. To było to towarzystwo. Komorowski wyraźnie promował to towarzystwo. Swoimi doradcami zrobił członków tego środowiska. Czy Komorowski łączył Polaków? Wydaje mi się, że wręcz przeciwnie – podkreślił Andrzej Gwiazda.

Wojciech Podjacki, przewodniczący Ligi Obrony Suwerenności podkreśla, że ustępujący w sierpniu prezydent zasłynął wyłącznie pilnowaniem „żyrandola”.

– Lokator Pałacu Namiestnikowskiego nie zrobił tak naprawdę nic. Jego inicjatywy pozostają w sferze wirtualnej, ewentualnie pustych obietnic. Widać to po deklaracjach związanych z wiekiem emerytalnym, gdzie na drugi dzień po wyborach ta obietnica zniknęła ze strony internetowej prezydent.pl. Teraz realizuje się referendum, które będzie 6 września, gdzie zadane zostaną trzy pytania, w tym o JOW-y. Realizuje się to tylko i wyłącznie dlatego, żeby z jednej strony skomplikować sytuację prawicy, szczególnie Prawa i Sprawiedliwości w trakcie dochodzenia do władzy – zaznacza Wojciech Podjacki.

Początkowo planowano, że Komorowski odbierze tytuł Człowieka Roku „Gazety Wyborczej” 15 maja; jednak uroczystość przełożono ze względu na przegraną I turę wyborów prezydenckich.

W ubiegłych latach „wyróżnienie” otrzymali m.in. Władysław Bartoszewski, czy Tadeusz Mazowiecki.

RIRM

drukuj