fot. PAP

Komisja Infrastruktury zajmie się ustawą „wiatrakową”

Sejmowa Komisja Infrastruktury zajmie się w środę ustawą „wiatrakową”. Reguluje ona kwestie lokalizacji wiatraków. Obecne prawo pozwala na stawianie wiatraków blisko domostw, czemu sprzeciwiają się mieszkańcy.

Jak do tej pory urządzenia są stawiane blisko domostw, co prowadzi do konfliktów.

Posłowie PiS-u wielokrotnie alarmowali, że w Polsce nie ma norm określających minimalną odległość turbin wiatrowych od budynków mieszkalnych.

Ustawa PiS-u, w której znalazły się zapisy proponujące regulacje w tej sprawie, już w styczniu trafiła do nadzwyczajnej podkomisji. Posłowie PO robią jednak wszystko, by nie dopuścić do jej procedowania – mówi poseł Andrzej Adamczyk, wiceszef sejmowej Komisji Infrastruktury.

– Posłowie PO mający większość wyrzucili z tego projektu najważniejsze rozstrzygnięcia; jest on projektem kadłubowym. Wstyd przed opinią publiczną i strach przed reperkusjami społecznymi powodowały politykami PO, że nie pozwolili procedować tego projektu. Ostatnio zagroziliśmy zmianą przewodniczącego Komisji Infrastruktury, jeżeli ten projekt nie będzie procedowany. Jestem przekonany, że posłowie Platformy zrobią to, co dotychczas, czyli odrzucą propozycje, na które czekają setki tysięcy mieszkańców naszego kraju – zwłaszcza tych obszarów, które zagrożone są lokalizacjami farm wiatrowych – ocenia Andrzej Adamczyk.

Elektrownie wiatrowe emitujące infradźwięki mają szkodliwy wpływ na zdrowie człowieka. Obniżają także wartość gruntów, przy których stoją. Podwyższają natomiast ceny energii elektrycznej.

RIRM

drukuj