fot : Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Komisja weryfikacyjna zbada sprawę działki Sienna 29

Komisja weryfikacyjna ds. reprywatyzacji będzie we wtorek badać sprawę działki przy Pałacu Kultury i Nauki na pl. Defilad (dawny adres – Sienna 29).

Na rozprawę wezwano – jako świadków – Bartosza Dominiaka (b. radnego Warszawy), Jacka Wojciechowicza (b. wiceprezydenta stolicy) i Michała Sz. (rzeczoznawcę). W charakterze stron wezwano: spadkobierców dawnych właścicieli; firmę Echo Projekt Sienna Sp. z o.o; beneficjenta decyzji handlarza roszczeń Macieja M. oraz prezydent stolicy Hannę Gronkiewicz-Waltz.

Sprawa Siennej 29 jest podobna do nieodległej działki spod Pałacu Kultury i Nauki pod dawnym adresem Chmielna 70, którą komisja badała 13 lipca. Miasto przyznało prawo użytkowania wieczystego działki Sienna 29 Maciejowi M., który planował wybudowanie tam 60-piętrowego wieżowca. Jak podawało stowarzyszenie Miasto Jest Nasze, wiceprezydent J. Wojciechowicz miał doprowadzić do zmiany przez Radę Miasta planu zagospodarowania przestrzennego – tak, by można na działkach przy Pałacu Kultury i Nauki wznosić budynki o wysokości już nie tylko 30 m, ale ponad 200 m.

W maju br. Prokuratura Regionalna we Wrocławiu postawiła zarzuty w sprawie „dzikiej reprywatyzacji” m.in. Siennej 29 Maciejowi M. i Michałowi Sz. Zdaniem prokuratury, prawa i roszczenia do nieruchomości przejęto za rażąco zaniżoną cenę – jej wartość rynkową oszacowano na 14,4 mln zł, a wartość praw i roszczeń – na 345 tys. zł. Maciej M. jest w areszcie; Michał Sz. wyszedł z aresztu po wpłacie 60 tys. zł kaucji.

Hanna Gronkiewicz-Waltz nie stawiła się wcześniej trzy razy na rozprawach komisji – za co ukarano ją w sumie 9 tys. zł grzywny. W połowie lipca zapowiedziała, że w pracach komisji będą uczestniczyli pełnomocnicy miasta – „by nieprawdy nie pozostały bez odpowiedzi”.

Komisja uchyliła już decyzje wydane w 2014 r. z upoważnienia prezydent Warszawy o przyznaniu Maciejowi M. prawa użytkowania wieczystego dwóch nieruchomości przy ul. Twardej (skąd Rada Miasta przeniosła gimnazjum) i odmówiła mu przyznania tego prawa. Stwierdziła też rażące naruszenie interesu społecznego przez Gronkiewicz-Waltz i jej bierność. Strony mogą się odwołać do sądu administracyjnego.

Dziewięcioosobowa komisja – pod przewodnictwem wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego – jako organ administracji od początków czerwca bada zgodność z prawem decyzji administracyjnych ws. reprywatyzacji warszawskich nieruchomości. Komisja może utrzymać w mocy decyzję reprywatyzacyjną albo uchylić ją i podjąć decyzję merytoryczną, która pozwoli odebrać bezprawnie przyznaną nieruchomość. Może też uchylić decyzję reprywatyzacyjną i przekazać sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi, który ją wydał, wraz z wiążącymi wskazaniami co do dalszego postępowania. Od decyzji komisji przysługuje skarga do sądu administracyjnego.

Komisja może też stwierdzić wydanie decyzji reprywatyzacyjnej z naruszeniem prawa, jeśli wywołała ona nieodwracalne skutki prawne. Wtedy komisja może nałożyć na osobę, która skorzystała na wydaniu decyzji, obowiązek zwrotu nienależnego świadczenia w wysokości odpowiadającej wartości bezprawnie przejętej nieruchomości. Komisja może wstrzymywać postępowania innych organów, np. sądów, oraz wpisywać w księgach wieczystych ostrzeżenia o toczącym się postępowaniu. Może też przyznawać od miasta Warszawy odszkodowania lub zadośćuczynienia lokatorom, jeśli nieprawidłowości reprywatyzacyjne spowodowały pogorszenie ich sytuacji materialnej.

Działalność komisji wiąże się z tzw. dekretem Bieruta z 1945 r., którego skutkiem było przejęcie wszystkich gruntów przez miasto stołeczne Warszawę, a w 1950 r. – po zniesieniu samorządu terytorialnego – przez Skarb Państwa. Objęto nim ok. 12 tys. ha gruntów, w tym ok. 20-24 tys. nieruchomości. Właściciele zabranych nieruchomości mieli pół roku na złożenie wniosku o przyznanie im prawa wieczystej dzierżawy z czynszem symbolicznym, ale w praktyce większość wniosków nie była rozpatrywana lub rozpatrywano je odmownie. Po zmianie ustrojowej w 1989 r. właściciele i spadkobiercy przejętych nieruchomości zaczęli zabiegać o zwrot własności.

Trwa 150 postępowań prokuratorskich ws. stołecznej reprywatyzacji. Prokuratorzy wnoszą też tzw. sprzeciwy wobec reprywatyzacji działek do Samorządowego Kolegium Odwoławczego; wstępują również na drogę cywilną do sądów by unieważniać niezgodne z prawem umowy sprzedaży roszczeń.

PAP/RIRM

drukuj