(fot. PAP)

Komisja etyki nie ukarała Niesiołowskiego

Komisja etyki poselskiej nie ukarała Stefana Niesiołowskiego (PO) za to, że w maju – podczas blokady budynku parlamentu przez związkowców z Solidarności – odepchnął kamerę dziennikarki Ewy Stankiewicz.

 

Podczas majowej blokady Sejmu przez związkowców z „S” Stankiewicz (autorka m.in. filmu „Solidarni 2010”) filmowała Niesiołowskiego przed Sejmem. To nie podobało się posłowi, wtedy powiedział do dziennikarki „Won stąd” po czym odepchną kamerę.

 

„Nikogo nie ukaraliśmy. Jeśli chodzi o posła Marka Balta i posła Jarosława Kaczyńskiego wnioski o ukaranie zostały rozpatrzone negatywnie, czyli odstąpiliśmy od ukarania, biorąc pod uwagę okoliczności prowokacji, jaka nastąpiła na sali. Również nie ukaraliśmy posła Stefana Niesiołowskiego w związku z incydentem przed Sejmem związanym ze znaną dziennikarką” – poinformował szef komisji etyki Kazimierz Ziobro (Solidarna Polska).

 

Jak zaznaczył, dla niektórych posłów z komisji etyki sprawa Niesiołowskiego „była jednoznaczna do ukarania, ale nastąpił podział głosów i w związku z tym poseł Niesiołowski nie został ukarany”.

 

Szef komisji poinformował ponadto, że w związku z tym, że Palikot nie pojawił się na posiedzeniu, by udzielić wyjaśnień, jego sprawa została odłożona na powakacyjne posiedzenie komisji.

 

Komisja etyki poselskiej może ukarać posła zwróceniem uwagi, upomnieniem lub naganą.

 

Zdaniem Red. Ewy Stankiewicz Komisja Etyki Poselskiej ośmieszyła się swoją decyzją.

 


Pobierz Pobierz

drukuj