PAP/Marcin Obara

Komisja ds. Amber Gold kontynuuje przesłuchania b. urzędników skarbowych

Sejmowa komisja śledcza ds. Amber Gold dzisiaj kontynuuje przesłuchania gdańskich urzędników skarbowych, w tym m.in. byłej dyrektor Urzędu Kontroli Skarbowej w Gdańsku Małgorzaty Bogumił.

Po godz. 10.00 rozpoczęło się dzisiaj przesłuchanie byłego zastępcy dyrektora Urzędu Kontroli Skarbowej w Gdańsku Artura Korzeniewskiego. Po nim zeznania złoży była dyrektor Urzędu Kontroli Skarbowej w Gdańsku Małgorzata Bogumił.

Zdaniem przewodniczącej komisji ds. Amber Gold Małgorzaty Wassermann (PiS), w kontekście dotychczasowej wiedzy komisji, będzie to najciekawsze ze zbliżających się przesłuchań. Jak dodała, UKS w Gdańsku podejmował „bardzo wiele kompletnie niezrozumiałych działań”.

„Zarówno prokuratorzy gdańscy, jak i funkcjonariusze mówili, że tak złej współpracy jak przy sprawie Amber Gold z UKS sobie nie przypominają. Tam, przypomnę, dochodziło choćby do odwoływania wspólnych działań, które miały być przeprowadzone przez te dwie instytucje” – powiedziała szefowa komisji śledczej.

Ponadto – jak dodała – UKS nie podjął się kontroli Amber Gold na żadnym etapie, co – podkreśliła – jest „bardzo zadziwiające”.

Wątek służb skarbowych w aferze Amber Gold był również przedmiotem wtorkowego posiedzenia komisji. Zeznania złożył wówczas były kierownik II Działu Kontroli Podatkowej Pomorskiego Urzędu Skarbowego w Gdańsku Sławomir Langowski oraz jego były przełożony, b. naczelnik Pomorskiego Urzędu Skarbowego w Gdańsku Krzysztof Ptaszyński. Urząd ten od połowy lutego 2012 r. do 2017 r. prowadził kontrolę w Amber Gold, która ostatecznie zakończyła się – jak to określiła Małgorzata Wassermann – „przegraniem wszystkiego, co jest możliwe”.

Zdaniem Małgorzaty Wassermann, nie było podstaw, aby kontrola była przeprowadzana przez Urząd Skarbowy, gdyż powinien zająć się tym najbardziej wyspecjalizowany organ, czyli UKS w Gdańsku, który jednak nie chciał podjąć się tej kontroli.

W czwartek komisja ma przesłuchać b. naczelnika III Urzędu Skarbowego w Gdańsku Tomasza Rzewuskiego. Był to jeden z dwóch urzędów, które obsługiwały podmioty z grupy Amber Gold oraz szefów tej spółki – Marcina i Katarzynę P.

Amber Gold powstała na początku 2009 r. i miała inwestować w złoto i inne kruszce. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji. W połowie 2011 r. spółka przejęła większościowe udziały w liniach lotniczych Jet Air, następnie w niemieckich OLT Germany, a pod koniec 2011 r. w liniach Yes Airways. Powstała wtedy marka OLT Express.

Linie OLT Express upadłość ogłosiły pod koniec lipca 2012 r. Z kolei Amber Gold ogłosiła likwidację 13 sierpnia 2012 r., a tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich. Według ustaleń, w latach 2009-2012 w ramach tzw. piramidy finansowej firma oszukała w sumie niemal 19 tys. swoich klientów, doprowadzając do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł.

PAP/RIRM

drukuj