fot. PAP/EPA

Kolumbia: Trwa druga tura wyborów prezydenckich

W Kolumbii rozpoczęło się w niedzielę głosowanie w drugiej turze wyborów prezydenckich, w której lewicowy senator Ivan Cepeda mierzy się z prawicowym biznesmenem Abelardo de la Espriellą, otwarcie popieranym przez prezydenta USA, Donalda Trumpa.

Od wyników zależy, czy w Kolumbii kontynuowana będzie lewicowa polityka obecnego szefa państwa Gustavo Petro, czy też kraj dołączy do rosnącej liczby państw regionu, w których władzę przejmują prawicowi lub ultraprawicowi sojusznicy amerykańskiego prezydenta.

Jednym z głównych tematów w kampanii wyborczej była pogarszająca się sytuacja bezpieczeństwa i narastająca fala przemocy przypisywanej rebelianckim grupom wywodzącym się z rozbrojonych w 2016 roku Rewolucyjnych Sił Zbrojnych Kolumbii (FARC).

Ivan Cepeda opowiada się za utrzymaniem generalnego kierunku polityki „totalnego pokoju”, która kładzie nacisk na negocjacje z rebeliantami. Zdaniem krytyków strategia ta jest całkowicie nieskuteczna, ale według zwolenników zapobiegła większemu rozlewowi krwi.

Abelardo De la Espriella, który posługuje się pseudonimem „Tygrys”, obiecuje twardą rozprawę z przestępczością i grupami zbrojnymi oraz budowę 10 olbrzymich więzień. Zapowiada cięcia budżetowe i obniżanie podatków.

W pierwszej turze wyborów 31 maja de la Espriella z 44 proc. głosów wyprzedził Cepedę, który zdobył ich niecałe 41 procent. Sondaże przed drugą turą nie są jednoznaczne, ale większość badań cytowanych przez media w czerwcu wskazuje na przewagę prawicowego kandydata.

Uprawnionych do głosowania jest ponad 41 mln osób. Głosowanie rozpoczęło się o godz. 8.00 i zakończy o godz. 16.00 czasu miejscowego (od godz. 15.00 do godz. 23.00 w Polsce). Wstępne wyniki spodziewane są po kilku godzinach od zamknięcia lokali wyborczych.

PAP

drukuj