fot. flickr

Kolumbia: sześciu górników zginęło pod bombami w ataku wojska na grupę partyzancką

Kolumbijskie Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich poinformowało w sobotę o śmierci sześciu górników w ataku bombowym wojska na grupę partyzancką w regionie Amazonii w południowej Kolumbii.

W nagraniu audio przesłanym prasie rzecznik praw obywatelskich, Iris Marín, poinformowała o „śmierci sześciu górników, którzy padli ofiarą przymusowego werbunku”, podczas nalotu, na grupę terrorystyczną wywodząca się z byłych partyzantów FARC.

„To wszystko jest godne ubolewania; to wojna, bolesna i nieludzka, która dotyka najsłabszych: nieletnich zwerbowanych z powodu braku ochrony, a teraz zamienionych w cele militarne” – oświadczyła Iris Marín w swoim komunikacie, nie podając szczegółów na temat wieku ofiar.

„Siły zbrojne muszą podjąć wszelkie możliwe środki ostrożności w celu ochrony dzieci”, zgodnie z międzynarodowymi zasadami, które „wymagają bardzo starannej oceny środków i metod prowadzenia wojny, aby uniknąć nieproporcjonalnej lub niepotrzebnej krzywdy” – skomentowała rzecznik praw obywatelskich.

We wtorek wojsko ogłosiło „uratowanie” trzech nieletnich przetrzymywanych przez partyzantów w reakcji na doniesienia lokalnych mediów, że podczas ostatnich operacji armii mogło dojść do zabijania nieletnich.

„Każdy, kto angażuje się w działania wojenne, traci wszelką ochronę, bez wyjątku. To nie wiek zabija, lecz sama broń” – oświadczył minister obrony Kolumbii, Pedro Sanchez.

Jak podkreśla AFP, prezydent Kolumbii, Gustavo Petro, pod presją Stanów Zjednoczonych, które domagają się zaostrzenia działań przeciwko handlowi narkotykami, zintensyfikował ofensywę przeciwko grupom zbrojnym, przeprowadzając w ubiegłym tygodniu bombardowania, w których zginęło 28 osób. Najtragiczniejszy incydent wydarzył się we wtorek w departamencie leśnym Guaviare – zginęło 19 górników.

PAP

drukuj