Kolejny więzień polityczny? Sąd zastosował trzymiesięczny areszt wobec posła Marcina Romanowskiego. W internecie ruszyła zbiórka podpisów pod apelem w obronie posła
Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa zgodził się na aresztowanie na trzy miesiące posła Marcina Romanowskiego. Sąd równocześnie potwierdził, że zatrzymanie byłego wiceministra sprawiedliwości w lipcu było nielegalne. W internecie tymczasem ruszyła zbiórka podpisów pod apelem w obronie posła Marcina Romanowskiego.
https://www.youtube.com/watch?v=eubEHw1cvUs
Sprawa, w której poseł Marcin Romanowski jest podejrzanym, dotyczy rzekomych nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Według prokuratury aresztowanie polityka jest konieczne. Sąd przychylił się do jej wniosku.
– Pierwszą przesłanką była obawa tzw. matactwa procesowego, że podejrzany będzie w sposób bezprawny utrudniał przebieg postępowania karnego. Drugą przesłanką była realna groźba wymierzenia surowej kary podejrzanemu – mówił prok. Piotr Woźniak z Prokuratury Krajowej.
Prześladowania polityczne.
Polityczni więźniowie.
Polityczne procesy.Areszt tymczasowy nie jest uzasadniony, jeżeli organy miały rok na swobodne gromadzenie materiału dowodowego.
Prokuratura nie chce procesu i będzie niszczyć dobre imię @MarRomanowski – bez szans na sprawny,… https://t.co/vF32BnjAiX
— Jerzy Kwaśniewski (@jerzKwasniewski) December 9, 2024
Argumentacje prokuratury próbował obalić obrońca posła Romanowskiego, mecenas Bartosz Lewandowski. Były wiceminister nie podejmował takich działań.
– Nie ma jakiejkolwiek osoby, która byłaby w tej sprawie tymczasowo aresztowana, która w jakikolwiek sposób jest związana z moim klientem – zaznaczył mec. Bartosz Lewandowski.
Sąd nie uwzględnił również argumentacji obrony dotyczącej stanu zdrowia Marcina Romanowskiego, który w ostatnich dniach miał przejść poważny zabieg medyczny.
– Człowiek tak naprawdę uszedł z życiem, bo doznał dość istotnego krwotoku – o tym mogę powiedzieć – który naprawdę sprowadził stan zagrażający życiu. To jest kwestia zasad humanitaryzmu – mówił Bartosz Lewandowski.
‼️Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa w Warszawie umorzył postępowanie w zakresie jednego z poważniejszych zarzutów stawianych posłowi @MarcinRoma19996 przez @PK_GOV_PL uznając, że prokurator nie uzyskał zgody na pociągnięcie posła do odpowiedzialności karnej od Sejmu i…
— Bartosz Lewandowski (@BartoszLewand20) December 9, 2024
Sądu nie przekonała przedstawiona przez obronę dokumentacja medyczna.
– W przypadku zatrzymania podejrzanego zaleca się umieszczenie go w jednostce penitencjarnej dysponującej zapleczem medycznym – przekazał prok. Piotr Woźniak z Prokuratury Krajowej.
Prokuratura Krajowa realizuje swój polityczny cel pomimo kompromitacji w lipcu. Wtedy na jej wniosek ABW zatrzymała posła Marcina Romanowskiego, mimo że chronił go immunitet Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy.
– Sąd nie uwzględnił oczywiście wniosku prokuratury o moje tymczasowe aresztowanie – powiedział Marcin Romanowski.
Nielegalne działania prokuratury w lipcu uniemożliwiały jej ponowne postawienie posłowi tych samych zarzutów. Zakazuje tego prawo. Śledczy nadzorowani przez prokuratora generalnego, Adama Bodnara, aby doprowadzić do zatrzymania polityka opozycji, postawili mu zupełnie nowe zarzuty oraz zmodyfikowali jeden postawiony już w przeszłości. Sąd go odrzucił.
– Sąd w punkcie pierwszym umorzył postępowanie wskazując na to, że prokuratura nie uzyskała zezwolenia zarówno Sejmu, jak i Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy co do jednego czynu, podzielając argumentacje obrońcy – zaznaczył mec. Bartosz Lewandowski, obrońca posła Marcina Romanowskiego.
Determinacja śledczych, aby posadzić polityka opozycji może wynikać z politycznego zlecenia od rządzących. Rozliczenie politycznych poprzedników to jeden z głównych celów resortu sprawiedliwości i podległej mu prokuratury.
– Był częstokroć roztaczany parasol ochronny nad politykami, dlatego w Prokuraturze Krajowej został stworzony specjalny zespół prokuratorów, który dokonuje audytu różnych wątpliwych spraw z ostatnich lat – stwierdził Adam Bodnar, minister sprawiedliwości, Prokurator Generalny.
Byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro oraz jego zastępców mają rozliczać m.in. prokuratorzy, którzy za rządów PiS byli odwoływani ze stanowisk. Tak jak prokurator Piotr Woźniak występujący w sprawie Marcina Romanowskiego. Na prokuraturę naciska premier Donald Tusk.
– Ci politycy PiS, którzy sprawiają wrażenie dzisiaj agresywnych i takich ofensywnych, oni są ilustracją starej zasady. Agresja jest ilustracja słabości i lęku. Będziemy działać w taki sposób, który pokaże, że rzeczywiście mają się czego bać – powiedział Donald Tusk.
Jeszcze przed decyzją sądu o areszcie dla Marcina Romanowskiego sprawę komentował prezes PiS, Jarosław Kaczyński.
– Całą operację wobec tego funduszu – wiedząc o nim dużo więcej, niż wiedziałem w trakcie naszych rządów – traktuję jako operację polityczną i to taką spod najciemniejszej gwiazdy, przypominającą czasy komunistyczne – zwrócił uwagę Jarosław Kaczyński.
Potwierdza to sposób traktowania ks. Michała Olszewskiego oraz dwóch urzędniczek resortu sprawiedliwości.
W internecie tymczasem ruszyła zbiórka podpisów pod apelem w obronie posła Marcina Romanowskiego.
„Polska na krawędzi bezprawia! Sąd na usługach Tuska i Bodnara wydał skandaliczną decyzję o aresztowaniu posła Marcina Romanowskiego. To polityczna zemsta i jawne łamanie praworządności! Podpisz petycję i powiedz STOP represjom politycznym!” – napisał Robert Bąkiewicz na platformie X.
‼️ Polska na krawędzi bezprawia!
Sąd na usługach Tuska i Bodnara wydał skandaliczną decyzję o aresztowaniu posła Marcina Romanowskiego. To polityczna zemsta i jawne łamanie praworządności!
Podpisz petycję i powiedz STOP represjom politycznym!✍️👉 https://t.co/YwdsX3GDZt
— Robert Bąkiewicz (@RBakiewicz) December 10, 2024
TV Trwam News



