Kolejny problem bezrobotnych

Bezrobotni mają problem z zarejestrowaniem się w urzędach pracy. W efekcie opóźnia się wypłacanie zasiłków, a pozostający bez pracy nie mają prawa do korzystania z usług ochrony zdrowia. Dla rządu oznacza to także poprawę wskaźników, ponieważ nie rośnie liczba bezrobotnych.

Do Redakcji Informacyjnej Radia Maryja docierają informacje, że w celu zarejestrowania się w tzw. pośredniaku niektórzy stoją w kolejkach nawet od czwartej rano. Zgłoszenie można zlecić także poprzez internet, ale problem w tym, że nie wszyscy mają dostęp do sieci. Co ciekawe liczba osób jest tak samo ograniczona, jak w przypadku numerków wydawanych osobiście w urzędzie.  Dla przykładu w Powiatowym Urzędzie Pracy we Wrocławiu przez internet może się zapisać 65 osób. Osobiście natomiast ok. 100.

Prof. Józefa Hrynkiewicz wiąże te trudności ze zmianami, jakie rząd chce wprowadzić w najbliższym czasie. Dotyczą one prywatyzacji systemu rynku pracy.

– Chodziłoby o to, żeby przekazać prywatnym instytucjom rejestrację i pomoc bezrobotnym, którzy mają największe trudności na rynku pracy. Według pomysłu ministerstwa prywatne instytucje rynku pracy będą lepiej obsługiwały osoby bezrobotne. Myślę, że jest kilka przyczyn, dla których rząd chce się wykazać. Mianowicie będzie niższe bezrobocie – bo będzie mniej zarejestrowanych bezrobotnych – a także instytucje publiczne źle rejestrują, a jak przyjdą prywatne to będą się lepiej spisywały – zwraca uwagę poseł Hrynkiewicz.

Według ostatnich szacunkowych danych Ministerstwa Pracy bezrobocie rejestrowane drugi miesiąc z rzędu wyniosło 14 proc. W lutym bez pracy pozostawało 2 mln 257 tys. osób. Jednak dane te nie uwzględniają osób niezarejestrowanych w urzędach pracy, ponad 2 milionów młodych, którzy wyjechali w poszukiwaniu pracy oraz bezrobocia ukrytego w rolnictwie, które przekracza milion osób. Według niektórych ekspertów bez zatrudnienia może być nawet 6 mln osób.

RIRM

drukuj