fot. PAP/Radek Pietruszka

Kolejne rozmowy ws. ataków na Polskę

Minister ds. europejskich Konrad Szymański odwiedzi dziś Brukselę. Celem wizyty jest przekazanie informacji o zmianach w zakresie funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego oraz mediów publicznych.

Na linii Warszawa-Bruksela oraz Warszawa-Berlin dawno nie było tak gorąco. Wszystko za sprawą unijnych polityków oraz niemieckich mediów, które mówią o rzekomym zamachu na demokrację w Polsce. Komisarz Europejski Günther Oettinger zażądał wręcz nałożenia na Polskę sankcji. To spotkało się z natychmiastową reakcją ministra sprawiedliwości.

– Pan komisarz Oettinger używał słów nieadekwatnych w stosunku do sytuacji w Polsce. Pan Schultz używa sformułowań mówiących o przemocy, o zamachu stanu w Polsce. Mówi o putinizacji, o państwie totalitarnym. Język adekwatny, który opisuje intencje polityków niemieckich, którzy ewidentnie chcą naruszyć wynik demokratycznych wyborów parlamentarnych w Polsce – podkreślił Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości.

Swoją cegiełkę do ataku na Polskę dołożył także przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz.

„Polski rząd uznał swoje zwycięstwo wyborcze za mandat pozwalający na podporządkowanie pomyślności państwa woli zwycięskiej partii, zarówno merytorycznie, jak i personalnie.” – mówił Martin Schulz.

Ostatecznie ataki niemieckich mediów i polityków zmusiły ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego do wezwania ambasadora Niemiec w Polsce. Szef polskiej dyplomacji od początku wyjaśnia, że w mediach publicznych konieczna jest gruntowna zmiana.

– Chcemy, aby przyszłe media państwowe, bo to tylko tych mediów tyczy się nowe ustawodawstwo, były mediami otwartymi na pełny polityczny dyskurs jaki toczy się w Polsce. Muszą więc to być media profesjonalne, gdzie informacja oddzielona jest od publicystyki. Muszą to być media, które przeprowadzają debaty z całym spektrum politycznym, a więc jest tam zagwarantowany polityczny pluralizm – podkreślił minister spraw zagranicznych.

Zdaniem wielu ekspertów próby przeniesienia wewnętrznych spraw Polski na forum unijne ukazują jednostronne podejście urzędników z Berlina i Brukseli.

– Zarówno pan przewodniczący Schultz, jak i niemiecki komisarz, nie protestowali we wcześniejszych przejawach funkcjonowania polskich mediów, chociażby w toku wieloletniego sprzeciwu przyznania katolickim mediom koncesji, czy także w kwestii rozpoczęcia, wywołania problemu Trybunału Konstytucyjnego przez PO w poprzedniej kadencji – zwrócił uwagę dr Paweł Machalski, politolog.

Jak dodaje prof. Wojciech Polak, szum wokół Polski związany jest z zakończeniem uległości Polski wobec Niemiec.

– Płacimy za to, co robiła nasza poprzednia ekipa rządowa, rządy Donalda Tuska czy Ewy Kopacz, które w stosunku do Niemiec były niezwykle uległe, które zezwalały właściwie Niemcom na różne komentarze, ale także na różne zagrania polityczne wobec Polski sprzeczne z naszymi interesami – podkreślił prof. Wojciech Polak, wykładowca WSKSiM w Toruniu oraz UMK w Toruniu.

Dziś Polska stoi na czele państw sprzeciwiających się wspólnemu projektowi politycznemu Niemiec i Rosji, jakim jest budowa gazociągu Nord Stream 2. Niewątpliwie podniesienie na forum unijnym wewnętrznych kwestii naszego kraju wycisza sprawę wyłamania się Berlina z unijnej solidarności.

TV Trwam News/RIRM

 

drukuj