KE zatwierdziła w ramach SAFE plany obronnościowe Czech i Francji, ale nie Węgier
Komisja Europejska z kilkutygodniowym opóźnieniem zaakceptowała w środę złożone przez Czechy i Francję krajowe plany wydatkowania pieniędzy na obronność z unijnego programu SAFE. Węgry pozostały jedynym krajem, którego plan nie został zatwierdzony.
W środę Komisja Europejska poinformowała, że zatwierdziła plany Czech i Francji oraz przedłożyła Radzie UE wniosek o zatwierdzenie pomocy finansowej dla obu tych państw. Kiedy to nastąpi, Czechy mają otrzymać 2,06 mld euro, Francja – 15,09 mld euro. Rada UE będzie miała teraz cztery tygodnie na zatwierdzenie tej decyzji. Wówczas KE będzie mogła sfinalizować umowy pożyczkowe z Pragą i Paryżem. KE zapowiedziała, że pierwsze płatności powinny trafić do odbiorców w kwietniu.
Jedynym państwem, którego plan krajowy na obronność nie został dotąd zatwierdzony, pozostały Węgry, które starały się o nieco ponad 16 mld euro.
„Ocena jest w toku, a Komisja zatwierdzi węgierski plan, gdy tylko będzie gotowa” – poinformował w środę rzecznik KE ds. obronności, Thomas Regnier.
Państwa członkowskie miały czas do 30 listopada 2025 r. na przedłożenie KE wniosków o fundusze z programu SAFE. Wnioski i plany wydatkowania pieniędzy złożyło 19 państw członkowskich. Plany 16 krajów, w tym Polski, zostały zatwierdzone przez KE pod koniec stycznia, a w lutym Rada dała zielone światło najpierw pierwszym ośmiu krajom, a potem pozostałym, w tym Polsce. Z trzech planów czekających dotąd na zatwierdzenie – czeskiego, francuskiego i węgierskiego – obecnie zielonego światła nie mają już tylko Węgry.
Unijny program SAFE przewiduje 150 mld euro wsparcia w postaci m.in. niskooprocentowanych pożyczek, przede wszystkim na zakupy sprzętu wojskowego, zwłaszcza produkowanego w Europie. Polska, która jest największym beneficjentem programu, wnioskowała o dofinansowanie 139 projektów na kwotę 43,7 mld euro. W połowie marca prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą SAFE do polskiego prawa. Rząd postanowił wprowadzić SAFE rozporządzeniem, co w praktyce oznacza, że program będzie realizowany, ale w okrojonej formie. Prezydenckie weto nie opóźniło prac w KE, która poinformowała, że finalizuje obecnie umowę pożyczkową, aby móc podpisać ją z polskimi władzami i wypłacić 15-procentową zaliczkę w kwietniu.
PAP



