fot. PAP/Leszek Szymański

Katowice: Policyjni pirotechnicy i ratownicy medyczni przeprowadzili symulację akcji ratunkowej po eksplozji materiału wybuchowego

Pirotechnicy policyjni oraz ratownicy medyczni z Katowic wspólnie zorganizowali dziś ćwiczenia. Podczas nich przeprowadzili symulację akcji ratunkowej po eksplozji materiału wybuchowego.

Pierwsza pomoc w ekstremalnych warunkach to trudne zadnie wymagające współpracy różnych służb. Dzisiejsze ćwiczenia były symulacją wydarzenia,  podczas którego doszło do eksplozji niewybuchu i ranny został pirotechnik.

– Chcemy poćwiczyć działania ratownicze na miejscu wybuchu – tłumaczy Komendant Wojewódzki Policji w Katowicach, inspektor Roman Rabsztyn.  

Te zagrożenia są wciąż obecne – dodaje inspektor Roman Rabsztyn. Takie ćwiczenia zacieśniają współpracę pomiędzy poszczególnymi organami bezpieczeństwa – policją, wojskiem, strażą pożarną i zespołem ratownictwa medycznego. Koordynacja pomiędzy nimi jest kluczowa. Często decyduje ona o powodzeniu akcji ratowniczej.

– Jedni nie mogą funkcjonować bez drugich. Jesteśmy takim jednym organem, który działa dla bezpieczeństwa państwa i obywateli – mówi ratownik medyczny z Katowic, Jakub Herman.

Współpraca ta jest potrzebna, ponieważ w momencie eksplozji to nie ratownicy medyczni jako pierwsi udzielają pomocy.

– Naturalnym jest, że do strefy niebezpiecznej nie wchodzi zespół cywilny ratownictwa medycznego, dlatego też wykorzystujemy tutaj zespoły medyczne oddziału prewencji policji, który będzie ewakuował ze strefy niebezpiecznej do strefy względnie bezpiecznej poszkodowanych – tłumaczy katowicki policjant, Stanisław Stachowiak.

Takie ćwiczenia pozwalają opanować strach podczas realnego zagrożenia. Ćwiczenia pierwszej pomocy potrzebne są każdemu – nie tylko ratownikowi medycznemu, który z rannymi ma do czynienia na co dzień, ale także każdemu z nas, bo nigdy nie wiadomo, kiedy i komu trzeba będzie udzielić takiej pomocy.

 

TV Trwam News

drukuj