Fot. PAP/EPA

Kary dla przeciwników legalizacji „małżeństw” homoseksualnych

Rok więzienia i 15 tys. euro grzywny, taki wyrok wydał paryski sąd dla uczestników manifestacji przeciwko legalizacji tzw. małżeństw homoseksualnych.

Wyrok dotyczy 19 osób, którzy po zakończeniu manifestacji 26 maja kontynuowali protest przed siedzibą Partii Socjalistycznej w Paryżu.

Na budynku zawiesili transparent „Hollande do dymisji” i przez pół godziny pikietowali przed wejściem. Ochroniarze lokalu użyli przeciwko nim gazu łzawiącego. Zostali najpierw zatrzymani na 48 godzin. Działania protestujących nie spowodowały żadnych szkód ani zniszczeń. Nie udało się też udowodnić stosowania przez nich przemocy.

Sekretarz generalny Partii Socjalistycznej wniósł przeciwko nim oskarżenie o naruszenie miru domowego. Wielu komentatorów procesu wskazuje, że wyrok jest zamachem na wolność i swobodę wyrażania swoich poglądów przez obywateli.

Adwokaci skazanych akcentują, że w zarzucanych czynach nie ma motywu przestępczego, a wyrok nie charakteryzuje popełnionego wykroczenia i zapowiadają apelację.

Sytuacja we Francji powinna być alarmem, dla społeczeństwa, które chce normalności i poszanowania tradycyjnych wartości. To co się dzieje jest zamachem na wolność człowieka – podkreśla poseł prof. Krystyna Pawłowicz.

– Skazanie tych 19 osób, które protestowały przeciwko tzw. małżeństwom homoseksualnym narusza fundamentalne prawa wolności człowieka: wolności wypowiedzi, wolności zgromadzeń i wolności religijne. To powinien być dla nas dzwonek alarmowy, szczególnie dlatego, że premier Tusk i rządząca partia wspierając Ruch Palikota stanowią większość. To nam może grozić przy kolejnych wyborach. Około 60-70 proc. polskiego społeczeństwa jest przeciwko różnego rodzaju tzw. małżeństwom homoseksualnym – powiedziała poseł Krystyna Pawłowicz.

Poseł zwraca uwagę, że zamach na podstawowe wartości takie jak: rodzina we Francji jest procesem, który stale się rozwija i niebezpiecznie przybiera na sile.

– To co dzieje się we Francji – pod względem kwestii obyczajowych; rewolucyjne wywracanie naturalnych praw, podjęcie działań przez nowego prezydenta i nowy rząd przeciwko rodzinie, przeciwko Bogu – pokazuje nam, że ta ideologia gender, właściwie sekta gender to nie są żarty. We Francji niestety ludzie odcięli się od chrześcijaństwa, od katolicyzmu; co więcej udało się już tak zlaicyzować Francję, że około 70 proc. małżeństw zawieranych jest poza Kościołem. Dopiero teraz taka zmasowana akcja ataku na rodzinę, na fundamentalne wartości czy wolności poruszyła Francuzów i oni dopiero teraz zaczęli się organizować – podkreśla poseł Krystyna Pawłowicz.

NDZ/RIRM

drukuj