Kambodża: rząd zarzuca Tajlandii zbrojną aneksję wioski mimo podpisanego rozejmu
Rząd Kambodży oskarżył tajlandzką armię o zbrojną „aneksję” przygranicznej wioski Chouk Chey – podała w nocy z piątku na sobotę agencja AFP. Zdaniem Phnom Penh działania te łamią kruchy rozejm, który zaledwie tydzień temu przerwał krwawe walki między azjatyckimi sąsiadami.
– Armia tajlandzka rozpoczęła nielegalną aneksję terytoriów kambodżańskich – oświadczył minister informacji, Neth Pheaktra.
Polityk zarzucił sąsiadowi niszczenie cywilnych budynków i tworzenie „płotu granicznego” z kontenerów i drutu kolczastego.
– Jednostronne potwierdzenie suwerenności Tajlandii siłą zostało również wykazane przez wywieszenie flagi – dodał Neth Pheaktra, ostrzegając, że Kambodża „nie uzna żadnych zmian granicznych wynikających z użycia siły”.
Władze w Bangkoku kategorycznie zaprzeczyły zarzutom o inwazji i „odbieraniu terytorium”. Armia tajlandzka stwierdziła w komunikacie, że sporne tereny „były strefami, w których siły kambodżańskie rozmieściły oddziały, a cywile osiedlili się, naruszając suwerenność Tajlandii”. Wojskowi przekonują, że to Kambodża od dziesięcioleci okupowała ich ziemie, a obecne działania to jedynie przywrócenie kontroli nad własnym terytorium, a nie inwazja.
Telewizja Al-Dżazira doniosła w tym tygodniu, że zamieszkana przez około 3 tys. osób wioska Chouk Chey została faktycznie odcięta od świata przez tajlandzkie umocnienia.
Eskalacja napięcia grozi zerwaniem porozumienia z 27 grudnia, kiedy to oba kraje ogłosiły natychmiastowe zawieszenie broni w konflikcie granicznym, który w ostatnich tygodniach spowodował śmierć co najmniej 47 osób i zmusił do ucieczki setki tysięcy mieszkańców rejonów przygranicznych w obu państwach. W ramach deklaracji strony zobowiązały się do wstrzymania działań wojskowych na obecnych pozycjach oraz współpracy przy rozminowywaniu pogranicza.
Konflikt między azjatyckimi królestwami dotyczy sporu o wytyczoną w czasach kolonialnych granicę o długości 800 km. Obecna eskalacja nastąpiła po załamaniu się poprzedniego rozejmu, wynegocjowanego w lipcu przy udziale premiera Malezji Anwara Ibrahima i prezydenta USA Donalda Trumpa.
PAP



