fot. PAP/EPA

K. Karski o liście D. Tuska ws. systemu kwotowania uchodźców: Poczuł się silniejszy w obliczu kryzysu rządowego w Niemczech

Zobaczymy jak deklaracje słowne Donalda Tuska przełożą się na działania w sprawie uchodźców – dotychczas popierał on wywieraną przez Komisję Europejską presję na Polskę za nieprzyjmowanie imigrantów – powiedział europoseł PiS Karol Karski.  

Szef RE Donald Tusk wysłał wczoraj list do przywódców Unii Europejskiej. Wskazał, że system kwotowania uchodźców okazał się nieskuteczny i podzielił państwa. Tusk zapowiedział, że jeśli nie będzie w tej sprawie rozwiązania do czerwca 2018 r., to zaproponuje on „dalsze działania”.

W liście zaapelował też o znalezienie rozwiązania dla problemu migracji w UE. Szef RE chce, żeby w przyszłym budżecie unijnym zostały przeznaczone miliardy euro na kwestię rozwiązania problemu nielegalnej migracji. Wskazał też na potrzebę ochrony zewnętrznych granic.

To zwrot w postawie Donalda Tuska w sprawie uchodźców, miejmy nadzieję, że szczery – powiedział europoseł Karol Karski.

My Polacy znamy go bardziej niż wszystkie inne nacje europejskie i jakoś nie mam zaufania do jego słów. Pytaniem jest na ile ten list przełoży się na jego działania. Wiadomo, że jest, to osoba uległa wobec rządu niemieckiego, obsadzona przez kanclerz Angele Merkel na tym stanowisku. Możliwe, że Donald Tusk poczuł się nieco silniejszy w obliczu kryzysu rządowego, który ma miejsce w Niemczech, gdzie jego protektorka sama walczy o utrzymanie się przy władzy. Natomiast przewodniczący Rady Europejskiej już tyle złego zrobił w tym zakresie, że jakoś nie mam wiary w to, że na niedługo przed zakończeniem swojej drugiej kadencji będzie chciał te kwestie rozwiązać – podkreślił europoseł Prawa i Sprawiedliwości.

List Donalda Tuska ujrzał światło dzienne w dniu, w którym KE pozwała m.in. Polskę przed unijny Trybunał Sprawiedliwości w związku z niewykonaniem decyzji o relokacji uchodźców. Pozwane zostały także Czechy i Węgry.

RIRM

drukuj