Jest nowy termin przesłuchania byłego prezesa Orlenu w prokuraturze oraz przed komisją śledczą ds. afery wizowej
Warszawska Prokuratura Okręgowa ustaliła nowy termin przesłuchania byłego prezesa Orlenu, Daniela Obajtka. Kandydat w wyborach do Parlamentu Europejskiego z racji kampanii wyborczej nie odebrał wcześniejszego wezwania. Jest także nowy termin przesłuchania przez sejmową komisję śledczą, która bada rzekomą aferę wizową.
W niedzielę media poinformowały, że Prokuratura Okręgowa w Warszawie przesłucha w poniedziałek byłego prezesa Orlenu, Daniela Obajtka. Źródłem informacji był poseł Platformy Obywatelskiej i szef sejmowej komisji śledczej ds. tzw. afery wizowej, Michał Szczerba. Polityk nie krył oburzenia, gdy okazało się, że Daniel Obajtek nie stawi się w prokuraturze.
– Daniel Obajtek był jednocześnie wzywany przed komisję śledczą i przed Prokuraturę Okręgową w Warszawie. Konsekwentnie lekceważy instytucje państwa polskiego – mówił Michał Szczerba.
Padły oskarżenia o celowe unikanie odebrania wezwań. Po południu do sprawy odniósł się rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, Piotr Skiba. Wezwanie wysłano pod jeden znany adres Daniela Obajtka, pod którym nie zostało odebrane. Nie grozi za to żadna kara.
– Osoba, która nie odebrała wezwania, istnieje domniemanie, iż taka osoba nie wiedziała o terminie. Wyznaczony został termin po nawiązaniu pośredniego kontaktu. Ustalenia terminu przebiegały w atmosferze wzajemnego zrozumienia – poinformował prok. Piotr Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Nowy termin to połowa czerwca. Daniel Obajtek zapowiedział obecność. Podkreślił, że został wezwany w charakterze świadka w sprawie niedotyczącej Orlenu.
Poseł PiS, członek sejmowej komisji śledczej ds. tzw. afery wizowej, Andrzej Śliwka, zastanawia się, jak poseł Platformy Obywatelskiej dowiedział się o działaniach prokuratury.
– Skąd ma te informacje, dlaczego ktoś mu udostępnia informacje, które są objęte tajemnicą postępowania? Na podstawie tej sprawy robi sobie kampanię wyborczą – zaznaczył Andrzej Śliwka.
Były prezes Orlenu wskazał, że nie był również w stanie odebrać wezwania na przesłuchanie przed sejmową komisją śledczą. Nieprzypadkowo wysłano je w najgorętszym czasie kampanii wyborczej.
– Zostałem powiadomiony poprzez list polecony, ale w miejscu, w którym nie mieszkałem, bo prowadzę kampanię 150 km dalej. Utrudnia mi się tę kampanię, robi się wszystko, żebym nie brał w niej udziału – zauważył Daniel Obajtek, były prezes PKN Orlen.
Dziś wezwanie odebrał pełnomocnik Daniela Obajtka. Nowy termin przesłuchania przez sejmową komisję został ustalony na najbliższą środę, tuż przed wyborami.
– Zastanawiamy się, czy skierować prośbę do komisji o przesunięcie tego terminu, bo ja nie mam czasu dwa dni się przygotowywać i jeden dzień spędzić w Warszawie, ponieważ jest to najgorętszy okres wyborczy – podkreślił kandydat PiS w wyborach do Parlamentu Europejskiego.
W tym samym czasie prokuratura prowadzi postępowanie dotyczące funkcjonowania Funduszu Sprawiedliwości.
– Zespół mierzy się z gigantyczną pracą śledczą. Przygotowywane są wnioski o uchylenie immunitetów – zapowiedział Adam Bodnar, minister sprawiedliwości, Prokurator Generalny.
Nieoficjalnie immunitet mogą stracić byli wiceministrowie sprawiedliwości – poseł Marcin Romanowski i poseł Michał Woś. Były dyrektor resortu, odpowiedzialny za Fundusz Sprawiedliwości, oskarża obu polityków o nieprawidłowości przy wydawaniu środków z Funduszu.
– Było polecenie, iż to inna organizacja ma zwyciężyć – przekonywał Tomasz Mraz, były dyrektor Departamentu Funduszu Sprawiedliwości w Ministerstwie Sprawiedliwości.
Jego pełnomocnikiem jest poseł Roman Giertych, który jednocześnie jest szefem Parlamentarnego Zespołu ds. rozliczenia Prawa i Sprawiedliwości, co rodzi konflikt interesów.
– Oni to po prostu rozkradali na cele kampanii wyborczej – stwierdził Roman Giertych, poseł KO.
Poseł Michał Woś zapewnił, że środki z Funduszu Sprawiedliwości były wydawane zgodnie z prawem. Podkreślił, że Roman Giertych szuka zemsty, bo sam został oskarżony o współudział w wyprowadzeniu 92 mln złotych ze spółki.
– W czasie próby zatrzymania, postawienia zarzutów pamiętamy, jak mu zdrowie zaszwankowało, a później ukrywał się we Włoszech. Prowadzi osobistą wendetę, osobistą zemstę – zauważył poseł Suwerennej Polski, były wiceminister sprawiedliwości.
Dr Andrzej Skiba zaznaczył, że nieprawidłowości za rządów Zjednoczonej Prawicy próbują wykazać trzy sejmowe komisje śledcze: ds. tzw. afery wizowej, systemu Pegasus i wyborów korespondencyjnych.
– Te komisje pracują przede wszystkim na użytek wewnętrzny. Mają one na celu zmobilizować, wezwać, przekonać do głosowania zwolenników KO – ocenił dr Andrzej Skiba.
Również dr Mirosław Habowski wskazał na polityczny charakter sejmowych komisji.
– Z pewnością może to być traktowane jako element kampanii przedwyborczej. Jest to próba odwracania uwagi od tego, że rząd nie ma generalnie pomysłu na rządzenie – dodał dr Mirosław Habowski.
Wybory do Parlamentu Europejskiego odbędą się w najbliższą niedzielę.
TV Trwam News



