fot. sxc.hu

„Jednogroszówki” przynoszą efekty

Akcja wysyłania jednogroszówek przez pracowników sądów do resortu sprawiedliwości przynosi efekty. 25 lutego w siedzibie Ministerstwa Sprawiedliwości odbędzie się spotkanie członków kierownictwa resortu ze związkami zawodowymi.

Jest to efekt happeningu sądowniczej „Solidarności”. W ten sposób chcą powiedzieć stanowcze „nie” głodowym pensjom. Minister Marek Biernacki od maja ubiegłego roku, mimo próśb, ani razu nie spotkał się ze stroną społeczną. Dotychczas na zebrania przybywali urzędnicy niższego szczebla, bez uprawnień do podejmowania wiążących decyzji.

Edyta Odyjas, przewodnicząca Solidarności Pracowników Sądownictwa, powiedziała  że jest to celowe lekceważenie związkowców. Pracownicy sadów na spotkaniu z przedstawicielami ministerstwa chcą  rozmawiać o warunkach pracy i zarobkach.

– Jesteśmy przerażeni warunkami pracy, jeśli chodzi o zarobki. Ludzie zarabiają u nas netto 1200 – 1300 zł. Coraz więcej osób korzysta z opieki społecznej oraz niestety ma coraz więcej zajęć komorniczych. Od lat (od 2001 roku) nie było u nas podwyżek. Od ponad 5 lat jest nam zabierana waloryzacja, mamy zamrożone pensje. Myślę, że to jest główny postulat. Oprócz tego jest wiele innych tematów, które chcielibyśmy omówić z panem ministrem, choćby takie jak projekt mówiący o kuratorach, kwestia dysproporcji płacowych i nieprzeprowadzony projekt legislacyjny ustawy, która kształtuje nasze płace i ścieżkę kariery – powiedziała Edyta Odyjas.

Akcja wysyłania jednogroszówek do resortu sprawiedliwości trwa od 23 stycznia. Jak powiedziała Edyta Odyjas, uzbieraną w ten sposób kwotę szef resortu powinien przeznaczyć na szkolenia z komunikacji. Związkowcy zapewniają, że jeśli Minister Marek Biernacki kolejny raz nie stawi się na spotkanie, protest zostanie zaostrzony.

RIRM 

drukuj