fot. PAP/Paweł Supernak

Jeden dzień do szczytu NATO w Warszawie

Jutro w południe w Warszawie rozpocznie się szczyt NATO. Zapadną na nim decyzje o wzmocnieniu bezpieczeństwa naszego kraju i rozlokowaniu sił międzynarodowych na naszym terytorium. Gospodarzem szczytu jest prezydent Andrzej Duda.

W przeddzień szczytu Prezydent Andrzej Duda spotka się z Sekretarzem Generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem. W rozmowach mają wziąć udział także: szef Ministerstwo Obrony Narodowej Antoni Macierewicz, minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski oraz szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Paweł Soloch.

Prezydent Polski chce, aby nasz kraj był aktywnym gospodarzem szczytu – zapowiedział minister Krzysztof Szczerski.

– Trzy miary sukcesu tego szczytu. Po pierwsze, że będzie to szczyt decyzyjny – że zapadną tutaj decyzje; po drugie, że będzie to szczyt uniwersalny, pokazujący jedność NATO i odpowiadający na wszystkie zagrożenia, które wokół NATO się pojawiły; i po trzecie, że będzie to szczyt patrzący w przyszłość, tzn. wyznaczający kierunki dalszej ewolucji sojuszu – powiedział prezydencki minister.

Jeśli przewidywane na szczycie decyzje zapadną, w Polsce może w sumie stacjonować nawet 10 tysięcy żołnierzy sił międzynarodowych. Pamiętać bowiem trzeba także o około pięciu tysiącach żołnierzy stanowiących szpicę NATO i o obsłudze tarczy antyrakietowej. Ale i Polska rozwija swój potencjał wywiązując się ze swych zobowiązań wobec sojuszu i przeznaczając 2 proc. PKB na armię.

Tuż przed szczytem prezydent Andrzej Duda spotka się z prezydentem USA Barackiem Obamą. Jak podkreśla prof. Mieczysław Ryba, dla Stanów Zjednoczonych Polska jest kluczowym partnerem dla zapewnienia bezpieczeństwa w tym rejonie.

– Jeżeli bierzemy pod uwagę związanie tych dwóch najbardziej wysuniętych przyczółków NATO, czyli Rumunii i krajów bałtyckich, Polska jest elementem absolutnie łączącym te dwa punkty. W amerykańskiej polityce, taktyce musi mieć swoją wagę – zwraca uwagę profesor Mieczysław Ryba, historyk.

Na warszawski szczyt przybędą przywódcy państw i rządów 28 krajów członkowskich oraz państw partnerskich. Na rozpoczynającym się jutro spotkaniu ma zapaść decyzja o wysłaniu do Polski, na Litwę, Łotwę i do Estonii czterech batalionów bojowych – w sumie około 4 tysięcy żołnierzy, którzy mają wzmocnić wschodnią flankę sojuszu.

 

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj