fot. PAP/Maciej Kulczyński

Jakie są rzeczywiste potrzeby polskiej armii?

Wraz z zakupem samolotów F-35 powraca spór o rzeczywiste potrzeby polskiej armii. Koalicja Obywatelska mówi o rozrzutności, braku dialogu z opozycją i polityce propagandowej. Prawo i Sprawiedliwość przypomina w odpowiedzi, że to rząd Platformy odmówił wejścia do programu budowy myśliwców.

Ten, kto panuje w powietrzu, ma zagwarantowane bezpieczeństwo – mówi były minister obrony Antoni Macierewicz i tłumaczy, że samolot F-35 gwarantuje odstraszenie każdego wroga.

  • Jest to niezbędne uzupełnienie naszego systemu obronnego, który gwarantuje antyrakietowy system Patriot. Oba te systemy – F-35 i Patriot – gwarantują zupełne bezpieczeństwo polskiemu niebu – powiedział Antoni Macierewicz.

Co innego ma ten temat do powiedzenia opozycja.

– To jest stawianie propagandy przed rzeczywistymi potrzebami – stwierdził poseł Tomasz Siemoniak z KO.

Koalicja Obywatelska zarzuca Ministerstwu Obrony Narodowej brak rozmów z opozycją, rozrzutność, a nawet decydowanie pod wpływem chwili.

– Zlekceważono analizy, nikt nie zna kryteriów. Decyzję podjęto nagle, po serii katastrof samolotów MiG-29, bez wcześniejszych zapowiedzi, bez umieszczania tej decyzji w planach – zaznaczył Tomasz Siemoniak.

Antoni Macierewicz przypomniał jednak, że Polska miała szansę wejść do programu budowy samolotów F-35, nie przystała jednak na propozycję Amerykanów.

– Gdybyśmy weszli do tego programu wtedy, kiedy nam to proponowali Amerykanie, czyli w latach 2009, wtedy byłoby to dużo tańsze i mielibyśmy nieporównywalnie większe korzyści. Bylibyśmy współgospodarzami tego programu, a nie z zewnątrz do niego dochodzącymi. Oni zrobili olbrzymi błąd – podsumował były minister obrony narodowej.

Teraz Polska kupuje samoloty F-35, ale bez offsetu. Opozycja chce, by transakcji przyjrzała się też Najwyższa Izba Kontroli.

 

TV Trwam News

drukuj