fot. PAP

Jaki los czeka Stocznię w Szczecinie?

Są poważni inwestorzy zainteresowani współpracą, jest pół miliarda złotych, aby rozpocząć produkcję i ratować Stocznię w Szczecinie powiedział poseł Joachim Brudziński z PiS. Jednak, aby rozpocząć odbudowę, Stocznia musi wrócić do prawowitego właściciela  Porta Holding S.A., ponieważ – jak dodaje poseł – Stocznia w Szczecinie została przejęta bezprawnie przez ówczesne rządy lewicy – Leszka Milera.

Na dzisiejszej konferencji, PIS przedstawi rozwiązania mające na celu odbudowę i modernizację Stoczni.

Przedstawimy także stanowisko, które będziemy reprezentować na połączonej sesji radych miasta i województwa ws. Stoczni w Szczecinie, która odbędzie się w przyszłym tygodniu – mówi poseł Joachim Brudziński.

– Jest pomysł jak reaktywować przemysł okrętowy, są międzynarodowe kontakty pana prezesa Piotrowskiego z amatorami światowymi; są wreszcie pieniądze zabezpieczone na koncie Syndyka w kwocie ok. pół mld zł, które po porozumieniu z wierzycielami mgły by zostać uruchomione w pierwszej fazie na produkcję okrętową i w końcu są inwestorzy zainteresowani rzeczywiście wejściem we współpracę – powiedział Joachim Brudziński.

Od czasu kiedy terenem zarządza Ministerstwo Skarbu Państwa przez Agencję Rozwoju Przemysłu i towarzystwo finansowe Silesia doprosiło do degradacji przemysłu stoczniowego.

Nie ma też pomysłu na odbudowę Stoczni, ani nie podejmuje się żadnych  działań by polepszyć sytuację zwolnionych stoczniowców – stwierdził poseł Joachim Brudziński.

– Jedynym inwestorem, który pojawił się na terenie po stoczniowym jest inwestor jednych sklepów wielkopowierzchniowych, jak sądzę po to, aby bezrobotni stoczniowcy mogli sobie taniej kupić kartofli. A w tej chwili postępuje absolutna dewastacja tego terenu i pod cichą zgodą zarówno Ministerstwa Skarbu jak i stanowczej reakcji ze strony prokuratury, następuje dewastacja i rozkradanie substruktury okrętowej, która była zakupiona za wiele mln złotych i postawiona konkretnie w to miejsce i miała służyć tylko i wyłącznie produkcji statków. Ona musi tutaj być. Dźwigi, pochylnie, różnego rodzaju urządzenia służące statkom; już były podejmowane ku temu próby, aby pocięte, wywiezione i sprzedane po cenie niższej niż cena złomu – mówił poseł Joachim Brudziński.

Polskie stocznie upadają, zasilając gospodarki innych krajów. Tymczasem Polska Żegluga Morska podpisała umowę kredytową z PKO BP na 120 mln dol., które mają umożliwić zakup statków w Japonii.

Umowa dotyczy zakupu czterech statków typu kamsarmax
w japońskiej stoczni Tsuneishi.

Polska Żegluga Morska odbierając jednostki z Japonii zakończy w tym roku, zainicjowany w 2005 r., program odnowy tonażu, który zakłada zbudowanie 38 statków o łącznej wartości ok. 1 mld dol.

 

Wypowiedź Joachima Brudzińskiego:

Audio MP3
Pobierz

RIRM

drukuj