fot. januszszewczak.wordpress.com

J. Szewczak: Wzrost wynagrodzeń przyniesie konkretne korzyści

Rząd dąży do znacznego wzrostu wynagrodzeń w Polsce, zwłaszcza osób najmniej zarabiających – to przyniesie konkretne korzyści gospodarcze i społeczne – ocenił w „Polskim Punkcie Widzenia” w TV Trwam poseł Janusz Szewczak.

Polityk dodał, że to też konkretna walka z tzw. pułapką średniego rozwoju.

Wiceszef sejmowej Komisji Finansów Publicznych odniósł się do podpisanej przez prezydenta Andrzeja Dudę ustawy o minimalnej stawce godzinowej za pracę.

Od przyszłego roku za godzinę pracy nie wolno będzie płacić mniej niż 12 zł, a po waloryzacji – około 13 zł. Stawka godzinowa ma obejmować nie tylko osoby na umowach zlecenia, ale też samozatrudnionych, którzy jednoosobowo świadczą usługi dla firm.

Wzrost setek tysięcy pracowników, którzy zarabiali najmniej przyczyni się także do poprawy sytuacji całych rodzin – mówił poseł Janusz Szewczak, ekonomista.

Lepiej zarabiający pracownik będzie również więcej wydawał, napędzał koniunkturę i napędzał gospodarkę. Te wyższe płace – płaca minimalna na poziomie 2 tys. zł – będą znacząco odczuwalne i będą dawały efekty dla wielu pracowników handlu, gastronomii, tych wszystkich prac sezonowych, jak i stawki godzinowe wyższe – one na pewno będą miały wpływ na koniunkturę, sprzedaż detaliczną, zakupy, konsumpcję, a pośrednio to, podobnie jak program 500 plus, będą się bardzo skutecznie przekładać na wyższe obroty, a więc również wyższe dochody budżetowe, podatkowe – podkreślił Janusz Szewczak.

W ustawie zapisano, że minimalna stawka wyniesie 12 zł za godzinę, ale kwota waloryzowana będzie co roku – w zależności od wzrostu m.in. wynagrodzenia za pracę na etacie. Ustawa i stawka godzinowa wejdą w życie 1 stycznia 2017 r., ale część przepisów wcześniej – w dniu ogłoszenia ustawy i 1 września br.

RIRM

drukuj