J. Sasin: SN wchodzi do gry w kampanii wyborczej

Sąd Najwyższy wchodzi do gry w kampanii wyborczej – uważa minister Jacek Sasin, szef Komitetu Stałego Rady Ministrów. Dodał, że wszystko na to wskazuje, że taśmy z wypowiedziami premiera Mateusza Morawieckiego wyszły właśnie z Sądu Najwyższego.

Polityk był pytany na antenie Polskiego Radia Programu I o publikację tygodnika „Sieci”. Dziennikarze napisali, że „źródłem ujawnionych nagrań i zeznań był Sąd Najwyższy”, który – jak oceniono – „toczy otwartą wojnę z rządem”.

– To nie jest przypadek. To pokazuje, że mamy do czynienia właśnie z zorganizowaną prowokacją, która ma uderzyć w pana premiera Morawieckiego. Uderzyć jakby samym faktem, że został nagrany, bo jeśli ktoś chciałby się zagłębić w to, co jest na tych taśmach rzeczywiście mówione, to nie ma tam niczego, co by premiera kompromitowało. Natomiast sam fakt nagrania i sam fakt istnienia takiej taśmy – w towarzystwie taśm Platformy Obywatelskiej – ma w jakiś sposób premiera uderzyć – powiedział Jacek Sasin.

W ubiegłym tygodniu media, które nie ukrywają niechęci wobec rządu Prawa i Sprawiedliwości próbowały oczernić premiera Mateusza Morawieckiego.

Onet napisał, że kelnerzy skazani w wyniku afery taśmowej obciążyli w swoich zeznaniach obecnego premiera, w latach 2007-2015 prezesa banku BZ WBK. Na jednej z taśm – według portalu – „Morawiecki miał dyskutować o zakupie nieruchomości na tzw. słupy”.

RIRM

drukuj