fot. PAP/Darek Delmanowicz

Inowrocław: Przyczyną upadku drona na samochód Poczty Polskiej była usterka techniczna

Przyczyną upadku bezzałogowego statku powietrznego z Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 2 na samochód Poczty Polskiej w Inowrocławiu była usterka techniczna. Żandarmeria Wojskowa przekazała, że nie będzie prowadziła czynności procesowych w tej sprawie. 

W czwartek w Inowrocławiu doszło do zdarzenia z udziałem bezzałogowego statku powietrznego z Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 2 – poinformowała Polska Grupa Zbrojeniowa. Nikt nie ucierpiał, a WZL badają sprawę.

Rzecznik prasowy Oddziału Żandarmerii Wojskowej w Bydgoszczy, mjr Dominik Maik, powiedział, że przyczyną upadku drona była usterka techniczna.

„Zawiodło urządzenie. Nie jestem w stanie się wypowiedzieć w sprawie charakterystyki technicznej. Sytuacja w żaden sposób nie była zawiniona przez operatora drona, nie było to też celowe działanie” – powiedział mjr Dominik Maik.

Dron spadł na samochód Poczty Polskiej stojący na jednym z parkingów przy obiekcie tej firmy.

„Nie realizujemy w tej sprawie czynności procesowych. To zdarzenie nie spowodowało zagrożenia dla życia i zdrowia. Ani czynności wyjaśniających, ani postępowania przygotowawczego w sprawie o wykroczenie nie prowadzimy i prowadzić nie będziemy” – podkreślił rzecznik prasowy Oddziału Żandarmerii Wojskowej w Bydgoszczy.

Wcześniej o wypadku drona w Inowrocławiu poinformował m.in. Onet. Wpis w tej sprawie zamieścił także na portalu X polityk PiS i były wiceszef MON, Bartosz Kownacki, który napisał, że należący do PGZ dron spadł w Inowrocławiu na terenie cywilnym i m.in. uszkodził samochody.

Do sprawy odniosła się w opublikowanym w czwartek wieczorem komunikacie Polska Grupa Zbrojeniowa.

„Informujemy, że 23 października w Inowrocławiu doszło do zdarzenia z udziałem bezzałogowego statku powietrznego z Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 2. Nikt w zdarzeniu nie ucierpiał. Przedstawiciele WZL2 ustalają przyczyny i przebieg zdarzenia” – napisała PGZ.

Oficer prasowy komendanta powiatowego policji w Inowrocławiu, asp. szt. Izabella Drobniecka, powiedziała w czwartek wieczorem, że policja otrzymała zgłoszenie o bezzałogowym statku powietrznym.

„Więcej nie mogę powiedzieć, sprawą zajmuje się Żandarmeria Wojskowa. Potwierdzam, że dostaliśmy takie zgłoszenie, ale to nie my prowadzimy działania w tej sprawie” – powiedziała.

PAP

drukuj