Ideologiczna reforma edukacji Barbary Nowackiej
Nowa podstawa programowa, nowe podręczniki, nowe zasady egzaminów ósmoklasisty i maturalnych, a także więcej zajęć praktycznych – tak ma wyglądać szkoła po reformie Barbary Nowackiej. Elementem zmian jest też ideologiczna edukacja zdrowotna.
– Takie podejmiemy działania, żebyśmy wiedzieli, że polska szkoła jest najlepszą szkołą na świecie – mówiła Barbara Nowacka.
Reforma przygotowana przez resort edukacji ruszy już za chwilę. Nauczanie według nowej podstawy programowej w podstawówkach rozpocznie się od września przyszłego roku. W szkołach ponadpodstawowych rok później – informuje minister edukacji, Barbara Nowacka.
– Pierwsze egzaminy planowane są na 2031 rok. To jest egzamin ósmoklasisty i maturalny. W technikach – 2032 rok – wskazała szefowa resortu.
Podstawa programowa będzie odchudzona nawet o 20 procent. Te plany przygotował resort jeszcze w czasie rządów PiS. Rząd chce też, aby poszczególne przedmioty się uzupełniały. Przykładowo: zagadnienia z historii będą łączone z omawianiem lektur dotyczących danego okresu. Podobnie ma być na fizyce i matematyce. Chcemy również więcej uwagi poświęcić praktycznym umiejętnościom – mówiła wiceszefowa resortu, Katarzyna Lubnauer.
– Będziemy w większym stopniu zwracać uwagę na efekty kształcenia, a nie tylko na to, czego się uczniowie mają uczyć. Czyli mamy oceniać skutek – wskazała Katarzyna Lubnauer.
Założenia minister Nowackiej to dobry kierunek, ale nie kosztem zajęć obowiązkowych, podstawowych – podkreślił były minister edukacji, Przemysław Czarnek.
– Więcej zajęć technicznych, więcej zajęć praktycznych, więcej praktyki, mniej teorii, to jest absolutnie dobry kierunek i tu trzeba pochwalić ministerstwo – mówił poseł PiS, Przemysław Czarnek.
Zmorą uczniów jest od lat przeciążenie materiałem. Dzieci mają często trudności z jego przyswojeniem, dlatego rodzice ratują się korepetycjami, a to tysiące złotych dodatkowych kosztów. W założeniach reforma może to zmienić.
– Czy to wyhamuje często szaleństwo korepetycji? Trochę mam nadzieję, że tak. Dzieci zgłaszają się do rodziców i mówią: potrzebuję korepetycji, bo nie czuję się odpowiednio silny, silna. Tę siłę powinni dostawać w szkole – zaznaczyła minister Barbara Nowacka.
Wątpliwości wobec propozycji minister Barbary Nowackiej ma „Solidarność”. Papier przyjmie wszystko, ale szkoły są zróżnicowane, nie wszystkie są odpowiednio wyposażone, a wynagrodzenie nauczycieli nie jest uregulowane – zwróciła uwagę Lidia Dąbrowska, nauczyciel, członek Komisji Międzyzakładowej NSZZ „Solidarność” w Gdańsku.
– W każdej czegoś brakuje i brakuje czegoś innego. Oczywiście jest sprawa finansowa. Kto to wszystko sfinansuje? Czas? Kto będzie uczył tych wszystkich przedmiotów? – podkreśliła Lidia Dąbrowska, nauczyciel, członek Komisji Międzyzakładowej NSZZ „Solidarność” w Gdańsku.
Reforma edukacji ma też niebezpieczne elementy.
– Edukacja zdrowotna i edukacja obywatelska, które już 1 września pojawiają się w szkole – wskazała wiceminister Katarzyna Lubnauer.
Zajęcia mówią o seksualności człowieka tylko w perspektywie przyjemności, doświadczeń oderwanych od sfery psychicznej, etycznej, duchowej, społecznej.
– W edukacji zdrowotnej jest bardzo duży komponent tzw. edukacji seksualnej, permisywnej, bardzo szkodliwej dla dzieci. Dlatego apeluję do wszystkich rodziców: do 25 września jest czas na to, żeby wypisać dzieci z tych zajęć – zwrócił uwagę poseł Przemysław Czarnek.
TV Trwam News



