Hiszpański rząd przyjmie nową ustawę o tzw. aborcji

Ochrona życia i konstytucyjność leżą u podstaw nowej ustawy o tzw. aborcji, która zostanie przyjęta jeszcze pod koniec czerwca – zapowiada hiszpański rząd.

Tym samym zostałaby zniesiona polemiczna ustawa uchwalona za rządów premiera Zapatero. Socjaliści grożą , że jeśli tak się stanie zażądają  zerwania konkordatu ze Stolicą Apostolską.

Życie jest niezbywalnym prawem, a nie łaskawą koncesją – powiedział hiszpański minister sprawiedliwości Alberto Ruiz Gallardón, który zapowiada rychłą reformę aktualnej ustawy przyjętej przez premiera Zapatero. Reforma dostosowuje przepisy do orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego w kwestii tzw. aborcji z 1985 r., od którego jednostronnie odstąpili socjaliści w poprzedniej kadencji. Mające się urodzić dziecko jest prawnie chronionym dobrem, które ma znaczenie w ludzkim życiu od samego momentu jego poczęcia, aczkolwiek ta ochrona nie jest absolutna –  stwierdził Ruiz Gallardón. Minister sprawiedliwości zapowiada, że tzw. aborcja będzie dozwolona wówczas, kiedy prawo matki “znajdzie się w konflikcie” z prawami nienarodzonego dziecka. Jednak nie wystarczy już jedynie sama deklaracja kobiety, że ciąża jest dla niej zagrożeniem fizycznym lub psychicznym. Potrzebna będzie opinia lekarzy – z Madrytu mówił o. Marek Raczkiewicz, redemptorysta.

Reforma przewiduje m.in., że nie nastolatki będą mogły dokonać tzw. aborcji bez zgody rodziców. Zostanie sprecyzowana tzw. klauzula sumienia dla lekarzy i personelu medycznego, deformacja płodu nie będzie powodem do jego unicestwienia.  Minister sprawiedliwości powiedział, że „jedno życie nie jest mniej wartościowe od innego, a zwłaszcza jeśli jest konsekwencją upośledzenia”.

Zapowiedź reformy ustawy o zabijaniu dzieci nienarodzonych podziałała na socjalistów jak przysłowiowa płachta na byka. Podkreślają oni, że  „będzie to ograniczenie wolności kobiet” – dodaje o. Marek Raczkiewicz.

– Socjaliści oskarżają rząd o uległość wobec księży biskupów i zapowiadają złożenie wniosku o zerwanie konkordatu ze Stolicą Apostolską. Reforma ustawy o tzw. aborcji ma jej przywrócić konstytucyjność i jest zobowiązaniem przedwyborczym – odpowiada rządząca Partia Ludowa. Ponadto ustawy uchwala parlament, a nie księża biskupi. Konkordat, przyjęty w 1979 r. “funkcjonował w miarę dobrze”. Żądanie socjalistów, aby go wypowiedzieć nie jest niczym nowym. “Jednak zawsze domagają się tego będąc w opozycji, a nigdy tego nie zrobią, kiedy rządzą”, podkreślił Alfonso Alonso, rzecznik Partii Ludowej w parlamencie – powiedział o. Marek Raczkiewicz.

RIRM

drukuj