fot. Ewa Sądej/Nasz Dziennik

Groźba likwidacji szpitala na wrocławskim Brochowie

Szpitalowi na wrocławskim Brochowie grozi likwidacja. Przyczyną są kłopoty finansowe. W grudniu ubiegłego roku z powodu protestu lekarzy i groźby odejścia 12 osób z oddziału położniczo – ginekologicznego pracownikom szpitala podniesiono pensje.

Obecnie zadłużenie placówki wynosi 8 mln zł i dyrektor zapowiedział, że z tego powodu, pracownicy muszą zrzec się podwyżki. W innym razie szpital może zostać zamknięty. Część personelu nie zgadza się jednak na obniżenie pensji.

Hanna Trochimczuk-Fidut, przewodnicząca Regionalnego Sekretariatu Ochrony Zdrowia wskazuje, że zadłużenie szpitala narastało od lat.

Wiele rzeczy zrobiono nie tak jak trzeba. Przez to w tej chwili mamy sytuację taką, że szpital ma 8 mln długu, nie ma za co zapłacić ZUS-u i jest po prostu tragedia. Myślę, że zostanie tam wprowadzony program naprawczy, który będzie poprawiony, bo ten program jakiś tam był, ale marnie działał. Teraz pewnie Urząd Marszałkowski gwałtownie myśli, co z tym szpitalem zrobić, chociaż do tej pory tak naprawdę nie zrobił nic, a przecież wiadomo było, że ten szpital ma dług, który bez przerwy narasta – podkreśla Hanna Trochimczuk-Fidut.

Likwidacji szpitala sprzeciwiają się także mieszkańcy sąsiedniego osiedla. W najbliższy wtorek dziewiątego czerwca pracownicy mają spotkać się z przedstawicielami Urzędu Marszałkowskiego.

RIRM

drukuj