fot. PAP/EPA

Grecja: Strażacy opanowali pożary w Gortynii i Megalopoli na Peloponezie, Eubea wciąż płonie

Ogniska pożarów w gminach Gortynia i Megalopoli w regionie Peloponez w prefekturze (nomosie) Arkadia zostały opanowane i obecnie nie ma zagrożenia dla ludności – powiadomił wicegubernator Arkadii Christos Lambropulos, cytowany w czwartek wieczorem przez agencję AMNA. Wciąż aktywnych jest kilka pożarów na Eubei.

Pożary na nowo rozgorzały w gminach Neochori, Liwataki, Elida i Isaris, ale zostały opanowane, zanim zagroziły domostwom w tych i okolicznych wioskach. Straż pożarna, zarówno na lądzie, jak i z powietrza, gasiła ogień na tych obszarach – dodał Lambopulos. Wskazał, że ogólnie pomimo braku deszczu w tym regionie, nad gminą Neochori padało. Jak przekazał, silny wiatr i wysoka temperatura w czwartek również ustąpiły.

Tymczasem w rejonach Skamnaki, Desfina i Karea we wschodniej części półwyspu Mani na południowym Peloponezie, doszło do ponownych pożarów, ale zostały one opanowane – podała straż pożarna.

W czwartek wieczorem we wschodniej części półwyspu Mani pracowało ok. 60 strażaków, 23 wozy strażackie oraz dwa zespoły naziemne, w tym grecka armia i strażacy ochotnicy oraz dostarczone przez lokalne władze cysterny z wodą.

Tymczasem wprowadzony 5 sierpnia przez grecki rząd zakaz wjazdu do lasów, parków narodowych, obszarów objętych przez UE programem Natura i gajów miejskich zostanie przedłużony do 20 sierpnia – podały w czwartek greckie władze, na które powołuje się AMNA.

Poruszanie się piechotą lub przejeżdżanie przez te zalesione obszary, a także przebywanie na nich jest zabronione, co ma zmniejszyć ryzyko pożarów w bardzo suchej porze roku, która przyczyniała się do zakrojonych na szeroką skalę i niszczycielskich pożarów.

Ten sam przepis obejmuje zakaz zajęć rekreacyjnych czy wszelkich prac, jak spawanie czy spalanie materiałów, mogących wzniecić pożar; za złamanie zakazu grozi kara do 10 tys. euro.

Obecnie setki strażaków z zagranicy współpracują z greckimi kolegami, aby ugasić 106 nowych pożarów, które wybuchły w środę wieczorem. Jednocześnie trwa walka o opanowanie i ugaszenie pożarów na wyspie Eubea oraz na górze Parnis na obrzeżach Aten, z pomocą ochotników, greckich sił zbrojnych i władz lokalnych – podaje AMNA.

W czwartek aktywnych było jeszcze kilka pożarów, w szczególności na wyspie Eubea, gdzie z żywiołem walczyło blisko 860 strażaków, w tym przybyłych na pomoc z Ukrainy, Rumunii i Serbii.

W sumie od 29 lipca do 12 sierpnia w Grecji spłonęło 100 874 hektarów lasów i gajów oliwnych, jak wynika z obliczeń AFP na podstawie danych Europejskiego Systemu Informacji o Pożarach Lasów (EFFIS).

Pożary w Grecji były efektem największych od ponad trzech dekad upałów w tym kraju.

„Kryzys klimatyczny jest tutaj i pokazuje nam, że wszystko musi się zmienić” – powiedział w czwartek premier Grecji Kyriakos Micotakis, dodając, że jest gotowy na „odważne zmiany”.

„To wspólny kryzys nas wszystkich” – podkreślił.

PAP

drukuj