fot. PAP

Górnicy chcą rozmawiać z Ewą Kopacz

Związkowcy chcą, aby to premier Ewa Kopacz uczestniczyła w negocjacjach nt. programu naprawczego dla Kompanii Węglowej. Jak mówią, nie będą rozmawiać z przedstawicielami rządu, którzy ich obrażają.

Wczoraj po raz kolejny negocjacje zostały zerwane. Związkowcy opuścili salę obrad; byli obrzucani inwektywami przez stronę rządową. To farsa – komentuje Stanisław Kłysz, przewodniczący NSZZ „Solidarność” w kopalni Brzeszcze.

To była farsa ze strony rządowej, mało tego – obrażająca przedstawicieli górników protestujących na dole. Na taki poziom rozmów i negocjacji, gdzie strona rządowa obraża różnymi inwektywami, my się nie piszemy. Jeżeli nie będzie odpowiedniej delegacji, na odpowiednim poziomie, nie będziemy z tymi ludźmi rozmawiać – zaznaczył Stanisław Kłysz.

Rząd zapowiedział, że w ramach tzw. planu naprawczego KW zamierza zlikwidować kopalnie: Brzeszcze, Bobrek-Centrum w Bytomiu, Sośnica-Makoszowy w Gliwicach i Zabrzu oraz Pokój w Rudzie Śląskiej. Zwolnionych ma być ok. 5 tys. górników.

Górnicy na dziś zapowiedzieli akcję protestacyjno-strajkową w całym regionie.

Niszczą całe polskie górnictwo, bo to, że to się stanie z naszymi czterema kopalniami, to jest tylko przykrywka do tego, że za rok, dwa, stracimy kolejne kopalnie – powiedział jeden z protestujących.

Niewykluczone, że do akcji protestacyjnej przyłączą się zakłady z innych branż.

RIRM

drukuj