fot. twitter

Gen. McKenzie: Zbliża się koniec Państwa Islamskiego

Zbliża się koniec dżihadystycznej organizacji Państwo Islamskie (IS), która dysponuje w Syrii zaledwie dwoma tysiącami terrorystów – ocenił kandydat na szefa Centralnego Dowództwa USA kierującego operacjami na Bliskim Wschodzie (CENTCOM) gen. Kenneth McKenzie.

Szef IS Abu Bakr al-Bagdadi ukrywa się w Syrii na pustyni niedaleko Eufratu – poinformował McKenzie podczas przesłuchania we wtorek w amerykańskim Senacie. Ocenił, że samozwańczy kalif Bagdadi „jest bardzo przestraszonym człowiekiem usiłującym ratować swoje życie”.

Amerykański dowódca dodał, że schwytanie Bagdadiego pozostaje jednym z głównych celów USA w Syrii. Wyraził jednak również przekonanie, że zdolność lidera IS do planowania nowych zamachów w USA jest obecnie niewielka.

Kandydat na nowego szefa CENTCOM-u podkreślił, że wspierane przez USA Syryjskie Siły Demokratyczne (SDF) są bardzo blisko – jak to ujął – „dokończenia fizycznego zniszczenia kalifatu”. Nie podał jednak przewidywanego terminu zakończenia walk z IS. McKenzie ostrzegł jednocześnie, że organizacja ta po zniszczeniu podejmie walkę w oparciu o ukryte komórki, podobnie jak w Iraku.

Dowódca podkreślił również, że Irak stanowi modelowy przykład jak pokonać IS militarnie, a następnie skutecznie zwalczać terrorystów.

„Siły irackie generalnie udowodniły swoją skuteczność w niszczeniu terrorystów tam, gdzie się pojawią” – wskazał McKenzie.

Obecnie USA wspierają trzeci i zarazem ostateczny etap Operacji „Burza Dżaziry”, którą SDF rozpoczęły na początku września przeciwko IS w tzw. enklawie Hadżin w syryjskiej muhafazie (prowincji) Dajr az-Zaur., na wschodnim brzegu Eufratu. Poza tą enklawą IS kontroluje również pustynny obszar na zachód od Eufratu i to tam, według McKenziego, ukrywa się Bagdadi. Oddziały IS po obu stronach rzeki zachowały łączność między sobą.

Kenneth „Frank” McKenzie jest czterogwiazdkowym generałem. Na stanowisku szefa CENTCOM-u ma zastąpić gen. Josepha Votela, który sprawował tę funkcję od marca 2016 roku. CENTCOM odpowiada za operacje sił USA m.in. na Bliskim Wschodzie.

PAP/RIRM

drukuj